Zamknij

W co opłaca się inwestować? Polacy postawili na obligacje

21.07.2021 10:25
Obligacje zyskują na popularności
fot. Marek BAZAK/East News

Lokaty w dobie pandemii i rekordowo niskich stóp procentowych przynoszą marne zyski. Na popularności zyskują za to obligacje, w których ulokowaliśmy już 21 mld złotych.

Obligacje biją rekordy popularności. Popyt na nie jest o połowę wyższy niż rok temu, zaś same papiery detaliczne warte są najwięcej w historii – 21 miliardów złotych.

Sprzedaż obligacji wystrzeliła w kwietniu minionego roku, na samym początku pandemii. Dlaczego Polacy pokochali ten rodzaj inwestowania? Dane Ministerstwa Finansów komentuje Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.

21 miliardów złotych w obligacjach, czyli w co opłaca się zainwestować

Polacy wydali w pół roku 21 mld zł na zakup obligacji. HRE Investments podaje, że to najwyższy półroczny wynik w historii. Dlaczego Polacy postawili na obligacje?

Są to papiery bezpieczne, w przypadku których zwrot pieniędzy i wypłatę odsetek gwarantuje rząd. By zainwestować, wystarczy 100 złotych. Ponadto próżno tu szukać gwiazdek – prowizji za zakup, prowadzenie konta maklerskiego, zarządzanie aktywami czy innych opłat. Nawet jeśli będziemy chcieli zrezygnować z inwestycji przed czasem, to mechanizm jest tu pomyślany tak, że co najwyżej stracimy odsetki, ale kapitał odzyskamy w całości 

Bartosz Turek

Największą popularnością cieszą się trzymiesięczne obligacje – przypada na nie około połowa sprzedaży. Choć ich oprocentowanie w wysokości 0,5 proc. nie jest imponujące, to wciąż gwarantuje wyższe zyski niż lokaty.  - A do tego kupując rządowe obligacje, nie musimy spełniać dodatkowych wymagań, których w przypadku bankowych depozytów często nie brakuje. Pewnie też dlatego Polacy, którzy szukają bezpiecznej lokaty na krótki termin, nierzadko decydują się na zakup trzymiesięcznych papierów – mówi ekspert.

boom na obligacje

Dodaje jednak, że wadą krótkoterminowych obligacji jest oprocentowanie niższe niż inflacja. Innymi słowy, kupując papiery, nie mamy co liczyć na utrzymanie siły nabywczej oszczędności. Po zakończeniu inwestycji nasz kapitał razem z odsetkami i tak będzie mniej warty, niż zainwestowana na początku kwota. Jedynie długoterminowe (np. czteroletnie) obligacje mogą uchronić kapitał przed inflacją. Te obok papierów sześcio-, dziesięcio- i dwunastoletnich mają zaszyty tzw. mechanizm indeksacji.

- Chodzi o to, że kupując te papiery wiemy, jak oprocentowane będą nasze oszczędności w pierwszym roku (od 1,4 do 2 proc.). Od drugiego roku nasz kapitał będzie oprocentowany na poziomie inflacji powiększonej o dodatkową marżę zysku. Ten bonus wynosi od 0,75 pkt. proc. w przypadku papierów czteroletnich do 1,5 pkt. proc. w przypadku dwunastoletnich – tłumaczy Bartosz Turek. 

Na długoterminowe oszczędzanie decyduje się obecnie co trzeci inwestor wybierający obligacje. Zyski z tego rodzaju inwestycji zadowolą pod warunkiem, że inflacja nie będzie zbyt wysoka. Sprawdzonym sposobem ochrony kapitału przed rosnącymi cenami wciąż pozostaje np. zakup złota lub nieruchomości.

RadioZET.pl/HRE Investments