Zamknij

W 2022 roku obniżka emerytur? Inflacja wyższa niż waloryzacja

01.12.2021 12:25
emerytka z pieniędzmi
fot. Marek BAZAK/East News

7,7 procent – tyle wyniosła według GUS inflacja w listopadzie 2021 roku. 4,89 procent – tyle wynosi założony przez rząd wskaźnik waloryzacji emerytur i rent na 2022 rok. Zostanie on zapewne podwyższony, eksperci powątpiewają jednak, czy wystarczy to do zrekompensowania coraz dotkliwszej drożyzny.

Waloryzacja emerytur może być w 2022 roku rekordowo wysoka. To efekt szalejącej coraz bardziej inflacji: według szybkiego szacunku GUS wzrost cen rok do roku wyniósł w listopadzie 7,7 procent. Premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że będzie rosła do końca wiosny, nie wykluczając sytuacji, że wzrosty mogą być notowane nawet w czerwcu 2022 roku.

Skutki drożyzny już teraz odczuwane są boleśnie przez polskie rodziny: na zakupy i rachunki przeciętne gospodarstwo domowe wydaje miesięcznie już o 360 zł więcej, niż przed rokiem. Dla emerytów tak wysokie podwyżki oznaczać mogą znaczny spadek jakości życia – Oskar Sobolewski z Instytutu Emerytalnego stwierdził w rozmowie z serwisem next.gazeta.pl, że planowana na 2022 rok waloryzacja będzie najprawdopodobniej niższa, niż inflacja. A to oznacza spadek realnej siły nabywczej świadczeń.

Podwyżka emerytur niższa niż inflacja? Waloryzacja może nie zrekompensować wzrostu cen

W październiku 2021 roku inflacja wyniosła 6,8 procent, w listopadzie 2021 wzrosła do 7,7 procent rok do roku. Premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że to nie koniec przyspieszania wzrostu cen: spadku inflacji można według szefa rządu spodziewać się na wiosnę 2022 roku, co oznacza, że w ciągu najbliższych miesięcy wzrost cen będzie coraz wyższy.

To zła wiadomość dla emerytów i rencistów z niskimi świadczeniami – oni podwyżki w sklepach odczują najbardziej, a pamiętać trzeba, że część produktów żywnościowych drożała nawet 10 razy szybciej, niż inflacja. Co tak wysoki wzrost cen oznacza dla emerytów, wytłumaczył w wypowiedzi dla serwisu next.gazeta.pl Oskar Sobolewski z Instytutu Emerytalnego.

Wszystko wskazuje na to, że przyszłoroczna waloryzacja emerytur przekroczy 6 procent. Biorąc pod uwagę inflację od stycznia do listopada, przewiduję, że wyniesie 6,15 procent, ale nie wiadomo jeszcze, co wydarzy się w grudniu. Zakładam jednak, że inflacja nadal będzie rosnąć. W praktyce oznacza to, że emeryci marcowej waloryzacji mogą w ogóle nie odczuć. W pierwszych miesiącach roku inflacja będzie wyższa niż ten próg 6 proc., możliwe, że osiągnie nawet 8 lub 9 procent. A może i więcej. Przy takim wskaźniku inflacji emeryci na waloryzacji w ogóle nie zyskają.

Oskar Sobolewski

Ekspert uważa, że waloryzacja emerytury może nie wyrównać wzrostu cen, szczególnie że te po jej przeprowadzeniu inflacja nie zniknie, a ceny będą szybko rosnąć przez cały 2022 rok. Złagodzenie szoku cenowego ma przynieść tarcza antyinflacyjna, jednak z wyliczeń wynika, że nie pokryje ona nawet połowy spodziewanych podwyżek cen energii.

Niższa od inflacji waloryzacja może być przez rządzących usprawiedliwiana wprowadzeniem Polskiego Ładu. Zmiany w systemie podatkowym mają sprawić, że emeryci ze świadczeniami do 2500 zł brutto miesięcznie oddadzą państwu niższe daniny, niż obecnie.  Kwota netto, czyli otrzymywana na rękę, wzrośnie więc jeszcze przed przeprowadzeniem waloryzacji.

RadioZET.pl/next.gazeta.pl