Zamknij

Kontrowersyjna ustawa o odpowiedzialności polityków. O co w tym chodzi?

14.08.2020 18:06
Sejm o kontrowersyjnej ustawie o odpowiedzialności urzędników
fot. PAP/Radek Pietruszka

Urzędnicy i pracownicy administracji rządowej mieliby być wyłączeni z odpowiedzialności za swoje decyzje podjęte w związku z pandemią? Komisja sejmowa opowiedziała się za kontrowersyjną ustawą.

„Nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym, a bez tego naruszenia podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby utrudnione”.

To główny punkt noweli ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, którą niebawem zajmie się Sejm. Nowela została zaakceptowana przez komisje, jednak nie obeszło się bez głosów krytyki.

Spór o odpowiedzialność polityków. „To ustawa o bezkarności władzy”

Sejmowa komisja opowiedziała się za ustawą zdejmującą odpowiedzialność z urzędników i pracowników administracji rządowej za decyzje podjęte w związku z pandemią koronawirusa.

Projekt z jedną poprawką przyjęto głosami 26 posłów, przeciwko było 21, nikt się nie wstrzymał.

Zobacz także

Zasadności projektu broniła Anna Milczanowska z Prawa i Sprawiedliwości. Posłanka tłumaczyła, że pandemia wymaga podejmowana działań niestandardowych i szybkich. Jej zdaniem, decyzje te wymagają czasem łamania procedur.

Celem ustawy – jak wyjaśniała - jest wprowadzenie rozwiązania, które pozwoli wyłączyć bezprawność, a w konsekwencji przestępność, czynu polegającego na naruszeniu obowiązków służbowych lub innych przepisów przez osobę działającą na rzecz zapobiegania oraz zwalczania choroby zakaźnej COVID-19.

Zobacz także

Opozycja nie podzielała opinii posłanki PiS tłumacząc, że taki zapis w ustawie legitymizuje łamanie prawa. Anita Sowińska z Lewicy przekonywała, że projekt jest tak ogólny, że "można wrzucić do niego niemal wszystko", a "ustawa umożliwia m.in. niegospodarne wydatkowanie pieniędzy".

Krystyna Skowrońska z Koalicji Obywatelskiej nazwała z kolei projekt ustawą „o bezkarności władzy”. Podobnego zdania był Arkadiusz Marchewka, również z Koalicji.

Wczytując się w projekt tej ustawy, trzeba powiedzieć jasno: to jest bezkarność za machlojki, obrona własnych kumpli, czyli państwo PiS w pigułce 

– mówił poseł opozycji

RadioZET.pl/PAP