Uroczystości pasyjne dają hiszpańskiej gospodarce 9 mld euro

Rafał Mandes
29.03.2018 12:27
Uroczystości pasyjne dają hiszpańskiej gospodarce 9 mld euro
fot. Mads Schmidt Rasmussen/Unsplash

Liczne uroczystości pasyjne w okresie poprzedzającym Święta Wielkanocne w Hiszpanii zapewniają gospodarce tego kraju ponad 9 mld euro. Ich organizacją zajmują się przede wszystkim świeccy z różnych bractw religijnych, których jest w kraju ponad 10 tys.

W wielu hiszpańskich miastach pierwsze uliczne uroczystości związane ze wspomnieniem cierpienia i śmierci Jezusa Chrystusa organizowane są już na dziesięć dni przed Wielkanocą. Przykładem może być Palencia na północy, gdzie łącznie w okresie tym odbywa się około 20 procesji. Podczas Wielkiego Czwartku i Wielkiego Piątku uczestnicy peregrynacji przemierzają miasto aż trzy razy dziennie.

Jak oszacował chrześcijański dziennik “Religion Digital”, organizowane w większości miast Hiszpanii obrzędy, szczególnie dzięki dużemu napływowi zagranicznych turystów, zasilają gospodarkę tego kraju kwotą ponad 9 mld euro.

Wprawdzie Hiszpania jest sparaliżowana w Wielkim Tygodniu, ale ponad 50 tys. odbywających się w kraju procesji (…) ma duży wpływ na jego gospodarkę, przyczyniając się m.in. do utworzenia prawie 200 tys. miejsc pracy” - wyliczył hiszpański dziennik internetowy.

Władze samorządowe zarówno dużych, jak i mniejszych miast Hiszpanii potwierdzają oddziaływanie obrzędów pasyjnych na lokalną gospodarkę.

Jak poinformował David Martinez, szef wydziału kultury w ratuszu w Kartagenie na południowym wschodzie, napływ turystów w związku z odbywającymi się w tym mieście uroczystościami pasyjnymi zapewnia lokalnej gospodarce wpływy na poziomie 16,5 mln euro.

“Pieniądze te trafiają przede wszystkim do hoteli, restauracji, kawiarni, sklepów, a także do muzeów. To religijne, a zarazem kulturalne dziedzictwo naszego miasta wciąż zapewnia nam duże wpływy. Uroczystości Wielkiego Tygodnia są najbardziej dochodowym wydarzeniem dla Kartageny w ciągu całego roku” - dodał Martinez.

Znacznie większe wpływy w okresie Wielkiego Tygodnia spodziewane są w Maladze na południu kraju. Lokalny ratusz szacuje, że przekroczą one w tym roku 120 mln euro, czyli będą większe o 82,3 mln euro niż przed rokiem.

Licznie odbywające się podczas Wielkiego Tygodnia uroczystości pasyjne nie byłyby możliwe bez wciąż popularnych w Hiszpanii bractw religijnych. Ich członkowie nie tylko organizują procesje, ale sami im przewodzą, zazwyczaj ubrani w tradycyjne stroje. Szacuje się, że obecnie grupy te liczą w całym kraju ponad 3 mln członków, a wspierane są dodatkowo przez 6 mln sympatyków i darczyńców.

Według szacunkowych danych zbierane przez 10 tys. działających w Hiszpanii bractw religijnych środki, które kierowane są na cele charytatywne, przekraczają kwotę 50 mln euro” - napisał “Religion Digital”.

Inną dobroczynną działalnością bractw religijnych jest składanie w imieniu więźniów do hiszpańskiego ministerstwa sprawiedliwości wniosków o ułaskawienie w związku ze Świętami Wielkanocnymi. W tym roku rząd zgodził się na zwolnienie z zakładów karnych pięciu osób.

Zwyczaj uwalniania w czasie Wielkiego Tygodnia więźniów dotyczy zaledwie kilku hiszpańskich miast, w tym m.in. Malagi, Leonu, Grenady, Walencji i Saragossy. Po raz pierwszy więźniów wypuszczono z okazji Świąt Wielkanocnych w 1447 r. na mocy dekretu króla Jana II Kastylijskiego.

Marcin Zatyka/PAP/RM