Upały i niski stan wód problemem dla elektrowni

26.07.2019 10:30
Upały 2019. Elektrownie mogą mieć problemy z powodu temperatury i niskiego stanu wód
fot. SERDTHONGCHAI/Shutterstock (ilustracyjne)

Nadciągająca fala upałów oznacza, że elektrownie będą miały kłopoty — alarmuje „Rzeczpospolita”. Złoży się na nie zarówno wysokie zapotrzebowanie na prąd, jak i brak wody.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

W czasie upałów przekraczających 30 stopni Celsjusza ludzie zaczynają uruchamiać kolejne urządzenia chłodzące, a to skokowo zwiększa zużycie prądu.

Tymczasem „Rzeczpospolita” wskazała, że chłodzenie w polskich elektrowniach opiera się w dużej mierze na poborze wody z rzek. Kłopoty spotęguje też ich temperatura, zwłaszcza jeśli sięgnie poziomu 25–27 stopni Celsjusza.

Zobacz także

Według gazety „nie jesteśmy daleko od ziszczenia się tego scenariusza”.

Temperatura powietrza w najbliższych dniach będzie regularnie przebijać wyznaczony próg. Dodatkowo — według danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej — stan Wisły w Warszawie jest drastycznie niski (44 cm), a temperatura wód w jeziorach oscyluje w granicach 21-23 stopni.

– Mamy dwie elektrownie, które opierają się w olbrzymim stopniu na rzece, i dla nich sytuacja może rzeczywiście oznaczać problemy – podkreślił prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej w rozmowie z dziennikiem.

Zobacz także

Chodzi o Kozienice i Połaniec, należące do koncernu Enea elektrownie, które pobierają i zrzucają wodę do Wisły.

– Do wyboru są dwie opcje: albo obniżyć moc, czyli produkować mniej energii (przy większym zapotrzebowaniu, w upały bowiem rekordowo wzrasta pobór – przyp. red.) albo uruchomić dodatkowe schładzacze, co oznacza, rzecz jasna, dodatkowe straty energii – dodał prof. Mielczarski.

Według eksperta ten rok przetrwamy, ale z roku na rok będzie coraz gorzej.

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita