Zamknij

Ulga na roboty, czyli jak rząd wspiera firmy w czasie pandemii

11.09.2020 15:01
Resort rozwoju o uldze na robotyzację
fot. PAP/Marcin Obara

Resort rozwoju wprowadza nową ulgę dla przedsiębiorców. Ci będą mogli zapłacić mniejszy podatek dzięki odliczeniu od zarobków wydatków na… roboty.

Ulga na robotyzację to nowość dla firm. Ministerstwo Rozwoju poinformowało, że efektem nowej preferencji dla przedsiębiorców będzie zwiększenie liczby robotów w produkcji przemysłowej i wydajności produkcji.  

Przedsiębiorcy będą mogli zaliczyć do kosztów więcej wydatków, które w konsekwencji obniżą podstawę opodatkowania i kwotę podatku do zapłacenia. Jest jeden warunek: trzeba zainwestować w roboty.

Ulga na roboty, czyli nowe rządowe wsparcie dla firm

Więcej robotów w produkcji przemysłowej, zwiększenie wydajności produkcji i obniżenie jej kosztów, a także unowocześnienie polskiej gospodarki i poprawa jej międzynarodowej pozycji pod względem robotyzacji – takie, zdaniem resortu rozwoju, mają być efekty ulgi na robotyzację.

Zobacz także

Ta polega na odliczeniu 50 proc. kosztów poniesionych na inwestycje w robotyzację, niezależnie od wielkości i rodzaju branży. Chodzi o zakup lub leasingowanie robotów, oprogramowania, osprzętu, urządzeń bezpieczeństwa i higieny pracy, a także wydatki na szkolenia dotyczące obsługi nowego sprzętu. Nowe przepisy mają obowiązywać od przyszłego roku.

Zobacz także

Dlaczego w dobie pandemii rząd daje ulgę na roboty? Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz tłumaczyła podczas konferencji prasowej, że to najlepszy czas na inwestycje.

Po miesiącach intensywnych zmagań z pandemią jesteśmy dziś w momencie, w którym odsuwamy od przedsiębiorców respirator, a podajemy sterydy, by firmy mogły wejść na ścieżkę wzrostu 

minister rozwoju Jadwiga Emilewicz

Zapytaliśmy przedstawicieli resortów finansów i rozwoju o plany dotyczące nowej ulgi.

Katarzyna Witwicka: Ulga B+R, IP BOX i teraz jeszcze ulga na robotyzację. Przedsiębiorcy, którzy nie śledzą na bieżąco zmian mogą zastanawiać się, do jakiej kategorii zaliczyć poniesione wydatki i w ramach jakiej ulgi je odliczyć. Czy resort planuje wydać objaśnienia dla firm w tej sprawie?

Marek Niedużak, wiceminister rozwoju: Będą objaśnienia, które będą miały walor edukacyjny. Chcemy pokazać przedsiębiorcom, na czym polegają te rozwiązania. Jesteśmy świadomi, że zmiany wymagają czasu, także na wdrożenie i rozpowszechnienie nowych rozwiązań.  Dbamy o ten aspekt i planujemy działania edukacyjne.

Jan Sarnowski, wiceminister finansów: Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Rozwoju stworzy handbook dla przedsiębiorców. Nie będzie on dotyczył jedynie ulgi na robotyzację, ale różnych innych możliwości dla firm. Planujemy też stworzyć materiały edukacyjne dla firm we współpracy z Polską Agencją Inwestycji i Handlu.

Zobacz także

Przez pandemię przedsiębiorcy walczą dziś raczej o płynność finansową a nie o nowe inwestycje. Zamiast stawiać na robotyzację, chętniej postawiliby na stabilność. Czy to dobry czas na takie zmiany?

Jadwiga Emilewicz, minister rozwoju: Właśnie teraz potrzebujemy wsparcia bodźców fiskalnych do tego, aby przedsiębiorcy widzieli sens dalszej działalności. Nie tylko my, ale cała Europa kończy z prostymi transferami pieniędzy dla firm. Dziś, kiedy statystyki poprawiają się i gospodarka odżywa, musimy wykorzystać sytuację. Nasz rynek właśnie teraz może stać się atrakcyjny dla zagranicznych inwestorów, którzy mogliby przenieść tu produkcję. To najlepszy czas na robotyzację. Obserwujemy rynek i widzimy skumulowane oszczędności na kontach firm. Chcemy dać im możliwość inwestowania.

Krzysztof Mazur, wiceminister rozwoju: Czy w dobie pandemii robotyzacja ma sens? Roboty nie muszą nosić maseczek i nie obowiązuje ich czternastodniowa kwarantanna.

Zobacz także

Racja, ale żeby jednak tak się stało, firmy muszą mieć pieniądze na inwestycje…

Krzysztof Mazur: firmy powinny myśleć o fuzjach. Jest spore rozdrobienie na rynku, warto łączyć siły w danych branżach. To pozwoli ciąć koszty i inwestować. Im większa firma, tym większy potencjał inwestycyjny. To te firmy mogą pozwolić sobie na zakupy sprzętów i robotów. Fuzje są sposobem na zwiększenie potencjału inwestycyjnego.

Robotyzacja niesie za sobą ryzyko cięć w firmach i zastąpienie pracy ludzkiej automatyzacją. Resort jest na to przygotowany? Na Zachodzie otwarcie rozmawia się już o bezwarunkowym dochodzie podstawowym.

Krzysztof Mazur: Roboty dziś nie zabiorą nam pracy. Automatyzacja sprzyja pracę ludzi i usprawnia ją. Oficjalnie, nie trwają prace nad dochodem podstawowym. Nieoficjalnie: dyskutujemy na temat plusów i minusów tego rozwiązania. Nie chcę komentować, czy wprowadzenie dochodu podstawowego będzie w przyszłości koniecznie.

RadioZET.pl