Zamknij

Ulga dla klasy średniej. Czy warto z niej rezygnować?

12.01.2022 15:09
Rozliczenie ulgi dla klasy średniej
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/east news

Ulga dla klasy średniej, a właściwie rezygnacja z jej uwzględniania przy wypłatach, stała się jednym z powodów niższych pensji nauczycieli. Czy warto z rezygnować z ulgi? Ministerstwo Finansów wyjaśnia.

Polski Ład namieszał w pensjach. Nauczyciele i policjanci otrzymali niższe wynagrodzenia, czego powodem była m.in. rezygnacja z ulgi dla klasy średniej.

Czy rzeczywiście nie warto rezygnować z ulgi? Kto i ile może zyskać, a w jakich przypadkach można stracić? Ministerstwo Finansów tłumaczy.

Ulga dla klasy średniej. Jak to działa?

Polski Ład poza wyższą kwotą wolną od podatku (30 tys. złotych), a także podniesieniem drugiego progu podatkowego do 120 tys. zł wprowadza także niekorzystne dla podatników zmiany. Mowa o likwidacji możliwości odliczenia składki zdrowotnej w PIT, przez co także pensje osób zaliczanych do „klasy średniej” byłyby niższe.

Mowa o osobach o zarobkach od 5700 zł brutto do nieco ponad 11 tys. zł brutto, które dzięki uldze dla klasy średniej mają nie stracić na Polskim Ładzie. Nauczyciele, którzy nie wiedzą ile godzin wypracują w danym miesiącu czy roku, „na wszelki wypadek” zrezygnowali z ulgi. Obawiali się, że będą musieli zwrócić skarbówce korzyści podatkowe. Co na to Ministerstwo Finansów?

Resort pytany przez PAP wyjaśnia, że „jeśli w danym miesiącu podatnikowi nie przysługuje ulga dla klasy średniej, ponieważ np. zarobił więcej, nie oznacza to, że nie może on skorzystać z ulgi w kolejnych miesiącach”.

Jeśli zatem wynagrodzenie będzie w danym miesiącu niższe niż 5 701 zł brutto, albo wyższe niż 11 141 zł, podatnik nie straci prawa do ulgi, ale skorzysta z niej w miesiącu, w którym ta będzie mu przysługiwała.  

Ulga jest stosowana przez pracodawcę za miesiące, w których pracownik uzyskał przychody z pracy na etacie w wysokości od 5 701 zł do 11 141 zł. Pracodawca pilnuje limitu rocznego w wysokości 133 692 zł. Po przekroczeniu tego limitu pracodawca nie stosuje ulgi, nawet jeśli w kolejnych miesiącach przychód mieściłby się w przedziale 5 701 do 11 141 zł 

Ministerstwo Finansów

Gdy w ciągu roku przychód przekroczy 133 tys. zł, płatnik przestanie uwzględniać ulgę.

Resort poinformował, że aby prawidłowo zastosować ulgę w danym miesiącu należy zsumować wszystkie przychody podlegające opodatkowaniu w tym miesiącu. "Jeżeli przy pierwszej wypłacie – z uwagi na przychód poniżej progu uprawniającego do ulgi – pracodawca nie zastosował ulgi, a następnie dokonał wypłaty, która pozwala na jej zastosowanie, to przy tej wypłacie oblicza ulgę od łącznego przychodu" - dodano.

Ważna informacja

PRZYKŁAD

W przypadku gdy pracownik pobiera dwie wypłaty: jedną na kwotę 5 tys. zł brutto, drugą: 2 tys. zł brutto, ulga nadal mu przysługuje.Jak podaje resort finansów "ulgę oblicza się od zsumowanych przychodów, czyli w tym przypadku 7000 zł”.

Co w przypadku rozliczających się wspólnie małżonków? Resort potwierdził, że mają oni prawo zastosować ulgę we wspólnym rozliczeniu, jeżeli połowa ich łącznych przychodów mieści się w przedziale przychodów uprawniających do zastosowania ulgi (od 68 412 do 133 692 zł). "Tak będzie np. wtedy, gdy jeden z małżonków uzyskał przychody z umowy o pracę w kwocie 140 000 zł, natomiast drugi z małżonków nie uzyskał żadnych przychodów" - odpowiedziało ministerstwo.

RadioZET.pl/PAP