Zamknij

Polacy za granicą skorzystają z ulgi w PIT po raz ostatni

22.02.2021 10:49
Rząd likwiduje ulgę abolicyjną
fot. Jakub Kaminski/East News

Ulga abolicyjna, która gwarantuje Polakom pracującym za granicą korzystne rozliczenie ze skarbówką, zostanie zlikwidowana. W tym roku po raz ostatni można z niej skorzystać.

PIT można składać od 15 lutego do końca kwietnia. Zanim prześlemy skarbówce deklarację, warto skorzystać z przysługujących podatnikom ulg. To szczególnie ważnie w przypadku osób pracujących za granicą. Ulga abolicyjna sprawia, że odprowadzają oni niższy podatek.

1 stycznia 2021 roku weszły jednak w życie przepisy, które likwidują korzystna dla emigrantów zarobkowych ulgę. Eksperci przypominają, że tegoroczne rozliczenie z fiskusem to ostatnia okazja, by z niej skorzystać.

Ulga abolicyjna po raz ostatni do odliczenia

Co do zasady, zarabianie poza granicami Polski wymaga opodatkowania dochodów także w kraju. Takie opodatkowanie podlega regulacjom zawartym w dwustronnych umowach w sprawie unikania podwójnego opodatkowania. Celem takich umów jest zdjęcie z pracownika konieczności opłacenia podatku w jednym i drugim kraju. Obowiązujące jeszcze w rozliczeniu za 2020 rok przepisy wyróżniają dwie metody unikania podwójnego podatku.

Rafał Frączyk z EY tłumaczy w rozmowie z PAP, na czym to polega. Ulga abolicyjna, pozwalająca uniknąć niekorzystnego rozliczenia podatku, dotyczy osób mieszkających i zarabiających za granicą, ale mających w Polsce tzw. ośrodek interesów osobistych (np. najbliższą rodzinę) lub gospodarczych (np. działalność gospodarczą).

Jedna z metod unikania podwójnego podatku to proporcjonalne odliczenie. Wówczas dochód osiągany za granicą jest opodatkowany Polsce, ale od należnego podatku odlicza się podatek zapłacony za granicą. Taka metoda jest jednak mniej korzystna od metody wyłączenia z progresją. Ta oznacza, że w Polsce wyłącza się z podstawy opodatkowania dochód osiągnięty za granicą, zwolniony z opodatkowania na podstawie umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. To, jaką metodę stosuje się w rozliczeniach, zależy od umowy podpisanej między dwoma państwami.

- Z uwagi na sposób kalkulacji, druga ze wspomnianych metod jest korzystniejsza dla podatnika - szczególnie, jeśli podatek zapłacony za granicą z różnych względów jest niższy niż w Polsce - tłumaczy doradca podatkowy.

 

Celem ulgi abolicyjnej jest wyrównanie różnic między tymi dwiema metodami, aby osoby osiągające dochód za granicą, gdy zastosowanie ma metoda odliczenia proporcjonalnego, nie musiały dopłacać podatku w Polsce. Umożliwia ona zastosowanie dodatkowego odliczenia od podatku naliczonego w Polsce

Rafał Frączyk

Ekspert tłumaczy, że zmiana wprowadzona od 1 stycznia 2021 roku limituje ulgę abolicyjną do kwoty 1360 złotych rocznie. Według Frączyka w praktyce oznacza to, że w wielu przypadkach polscy podatnicy będą musieli dopłacić podatek do polskiego urzędu skarbowego od dochodu uzyskanego i opodatkowanego za granicą.

Kto straci na tych zmianach? Mowa o Polakach pracujących np. w Wielkiej Brytanii, Holandii, Belgii, USA, Rosji, Norwegii, czy Danii, gdyż tam stosuje się metodę proporcjonalnego odliczenia.

Na czym w praktyce polega likwidacja ulgi w przypadku Polaków pracujących w tych krajach?

- Jeśli za granicą został zapłacony podatek, będzie mógł on zostać odliczony od polskiego podatku. Jeśli jednak podatek naliczony za granicą z różnych względów jest niższy niż podatek polski, np. z uwagi na niższe stawki podatkowe, wyższą kwotę wolną od podatku lub dodatkowe ulgi i odliczenia za granicą, a różnica przekroczy limit 1360 zł, trzeba będzie dopłacić dodatkowy podatek w Polsce - wyjaśnił Frączyk.

Jak poinformował, zmiana nie dotknie natomiast osób pracujących m.in. w Niemczech, Hiszpanii, Francji czy Włoszech, gdyż w przypadku tych państw unikanie podwójnego opodatkowania polega na zwolnieniu dochodu z opodatkowania w Polsce.

RadioZET.pl/PAP