Bez Ukraińców Polska nie mogła by eksportować ponad 90% pralek czy lodówek

Olga Papiernik
03.07.2018 10:02
kobieta otwiera lodówkę
fot. East News

W dużych fabrykach AGD w Polsce pracują Ukraińcy. Bez nich nie moglibyśmy eksportować ponad 90 proc. produkowanych pralek i lodówek - czytamy we wtorkowym "Pulsie Biznesu".

Pięciu największych producentów sprzętu gospodarstwa domowego w Polsce to firmy Amica, BSH (z markami Bosch i Zelmer), Whirlpool, Electrolux oraz Samsung. W należących do nich fabrykach - jak wynika z danych branżowej organizacji APPLiA Polska - pracuje ponad 80 proc. z ponad 26,8 tys. osób zatrudnionych bezpośrednio przy produkcji AGD w Polsce. Każda posiłkuje się pracownikami zza naszej wschodniej granicy - czytamy w "PB".

Jak informuje gazeta, w pięciu polskich fabrykach Electroluksa, który jest liderem wśród krajowych producentów dużego AGD, pracuje obecnie prawie 4 tys. osób.

- Zatrudniamy też obcokrajowców. Są to głównie pracownicy z Ukrainy. W sumie w naszych fabrykach pracuje kilkaset osób z ukraińskim paszportem - mówi dla "PB" Dominika Kosman, szefowa komunikacji w Electroluksie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

Ukraińcy stanowią zazwyczaj 5-10 proc. ogólnego zatrudnienia w fabrykach należących do grupy Whirlpool, może więc chodzić nawet o setki pracowników z tego kraju. Koncern ma bowiem nad Wisłą trzy duże centra przemysłowe: Wrocław, gdzie zatrudnia około 2 tys. osób, Łódź - 1,8 tys. oraz Radomsko - 1,8 tys - podaje "PB".

- W naszych zakładach pracuje obecnie 1897 osób, wśród nich 182 osoby to pracownicy z zagranicy - mówi Krzysztof Machaj, dyrektor fabryk kuchni Grupy Amica

Amica korzysta z lokalizacji i oprócz Ukraińców, których zatrudnia za pośrednictwem zewnętrznej agencji, podjęła też współpracę z wronieckim zakładem karnym w ramach rządowego programu Praca dla więźnia.

PB/PAP/OP