Zakaz palenia węglem w Krakowie. Są już pierwsze kary

06.09.2019 12:25
Uchwała antysmogowa. Zakaz palenia węglem w Krakowie. Są pierwsze kary
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News (ilustracyjne)

Nawet 5 tys. zł grzywny grozi właścicielowi jednego z zakładów produkcyjnych w Krakowie, który palił w piecu fornir. Strażnicy miejscy skierowali wniosek o jego ukaranie do sądu. Od 1 września w Krakowie obowiązuje zakaz palenia węglem i drzewem.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Od niedzieli w Krakowie obowiązuje całkowity zakaz palenia węglem i drewnem.

Dotyczy on nie tylko pieców i palenisk węglowych, ale także kominków i ciężkich, stacjonarnych grillów. Dopuszczone do stosowania są: gaz ziemny lub lekki olej opałowy.

Zobacz także

5 tys. zł mandatu za palenie fornirem

Kontrolę, czy przestrzegana jest uchwała antysmogowa, prowadzą strażnicy miejscy. 1 września zaledwie kilka minut po północy otrzymali oni zgłoszenie, że z komina budynku przy ul. Królowej Jadwigi wydobywa się dym.

Właściciel kominka tłumaczył, że rozpalił go w sobotę wieczorem, gdy zakaz jeszcze nie obowiązywał, ale i tak dostał mandat.

W poniedziałek patrolując rejon ul. Igołomskiej, strażnicy zauważyli dym nad jednym z zakładów produkcyjnych.

– W trakcie kontroli sprawca wykroczenia tłumaczył się, że zna przepisy, ale nie miał co zrobić z zalegającym fornirem i dlatego wrzucił go do pieca – mówił Marek Anioł, rzecznik krakowskiej Straży Miejskiej.

Mężczyźnie grozi grzywna do 5 tys. zł.

300-złotowym mandatem ukarana została inna osoba, która w atelier malarskim w okolicy ul. Romanowicza paliła w kominku odpady.

Zobacz także

Likwidacja pieców węglowych

Od 1995 roku w Krakowie zlikwidowano ponad 45 tysięcy palenisk węglowych, z czego 25 tysięcy w ciągu ostatnich ośmiu lat.

W mieście pozostało jeszcze ok. 4 tys. pieców, które nie zostały wymienione m.in. z powodu problemów finansowych, złego stanu technicznych budynków lub ich nieuregulowanego stanu prawnego bądź braku zgody współwłaściciela nieruchomości.

Według władz miasta około 1 tysięcy palenisk węglowych wciąż jest używanych, bo właściciele budynków nie byli do tej pory zainteresowani ich likwidacją.

W sezonie grzewczym strażnicy miejscy, przeszkoleni urzędnicy z Wydziału ds. Jakości Powietrza oraz inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska mają przeprowadzić ponad 4,5 tys. kontroli, korzystając m.in. przy pomocy drona, kamery termowizyjnej i monitora pyłu zawieszonego.

Osoby łamiące przepisy mogą zostać pouczone, ukarane mandatem od 20 zł do 500 zł, a w razie odmowy jego przyjęcia grzywną do 5 tys. zł.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP