Netflix i Disney grożą wycofaniem się ze stanu Georgia. Powodem nowe prawo aborcyjne

Piotr Drabik
31.05.2019 13:38
USA. Netflix i Disney grożą wycofaniem się ze stanu Georgia. Powodem nowe prawo aborcyjne
fot. Ken Wolter/Shutterstock (ilustracyjne)

Kolejne studia filmowe zagroziły wycofaniem swoich produkcji z amerykańskiego stanu Georgia. Powodem jest wprowadzone w nim restrykcyjne prawo, które zakazuje aborcji po wykryciu bicia serca dziecka.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jak podała agencja AFP, w czwartek do protestu wytwórni filmowych dołączyli kluczowi gracze amerykańskiego rynku rozrywkowego – Warner Media, Sony Pictures i NBC Universal.

„Jeśli którekolwiek z tych przepisów (aborcyjnych – przyp. red.) zostaną utrzymane, to wpłynie znacząco na proces podejmowania decyzji, gdzie będziemy produkować nasze treści w przyszłości” – oświadczył NBC Universal w wypowiedzi dla AFP.

Aborcja w Polsce: na co pozwala prawo? Najważniejsze informacje

Koniec z filmami i serialami z Georgii?

Netflix jako pierwsza duża wytwórnia na początku tygodnia groziła wycofaniem się z kręcenia filmów i seriali w stanie Georgia, jeśli kontrowersyjne prawo aborcyjne zostanie utrzymane. 

Szef Disneya Bob Iger powiedział, że byłoby mu „bardzo trudno” kontynuować kręcenie filmów w stanie, w którym obowiązuje tak restrykcyjne prawo aborcyjne.

Dlaczego Georgia jest tak ważna dla wytwórni filmowych? AFP podkreśla, że to trzecie – po Kalifornii i Nowym Jorku – największe centrum produkcji rozrywkowych. Firmy produkujące filmy i seriale mogą liczyć w tym stanie na aż 30 proc. ulgi podatkowej.

Gdyby wytwórnie filmowe zrealizowały swoje groźby, stan Georgia mocno odczułby to po kieszeni. Produkcja rozrywkowa tutaj zatrudnia 92 tys. osób i przynosi 9 mld dolarów przychodów. 

W stanie Georgia kręcono m.in. seriale „The Walking Dead” i „Stranger Things” czy film „Czarna pantera”.

Aborcja na żądanie? Ponad połowa Polaków mówi: tak [SONDAŻ]

Zakaz aborcji po wykryciu bicia serca dziecka

Hollywoodzkie wytwórnie gwałtownie zareagowały na decyzję gubernatora stanu Georgia Briana Kempa. Podpisał on nowe prawo, które zakazuje aborcji w momencie wykrycia bicia serca dziecka w brzuchu matki. 

W rezultacie aborcja będzie zakazana już od szóstego tygodnia po zajściu w ciążę. Podobne prawo przyjęto również w innych stanach np. Alabamie i Luizjanie.

W innych stanach podobne prawo było zaskarżane do sądów federalnych, przez co nie wchodziły w życie. Dopiero opinia Sądu Najwyższego może spowodować wejście nowego prawa aborcyjnego w życie.

Inicjatorzy ograniczenia możliwości przerywania ciąży liczą, że sprawa ostatecznie trafi do Sądu Najwyższego USA, gdzie wykorzystają korzystny dla konserwatystów układ sił po objęciu w nim miejsc przez dwóch nominatów prezydenta Donalda Trumpa.

Ich zdaniem może to doprowadzić do obalenia orzeczenia w sprawie Roe kontra Wade z 1973 roku. Orzeczenie to doprowadziło do legalizacji aborcji w całych Stanach Zjednoczonych.

Alabama drastycznie zaostrza prawo aborcyjne

RadioZET.pl/AFP/PAP/PTD