Ostrzeżenie przed firmą CMSE, która oszukiwała seniorów

Piotr Drabik
30.01.2019 14:59
UOKiK ostrzega przed firmą CMSE, która oszukiwała seniorów
fot. ponsulak/Shutterstock (ilustracyjne)

Wydano ostrzeżenie przed firmą CMSE, która zaprasza seniorów na bezpłatne badania, a potem sprzedaje drogie pakiety usług medycznych. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podkreślił, że spółka używa różnych nazw.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Zdaniem UOKiK firma wykorzystywała osoby starsze, aby naciągnąć je na zakup pakietów medycznych. 

Dowiedziałam się, że grozi mi wózek inwalidzki […] i w związku z tym moją jedyną szansą na zachowanie zdrowia i znośnej kondycji jest skorzystanie z ich oferty, czyli wykupienie pakietu usług medycznych” – to jedna ze skarg na CMSF (obecnie CMSE), jaka wpłynęła do UOKiK.

Zobacz także

Namawiali seniorów do drogich pakietów medycznych

Firma posługuje się różnymi nazwami m.in.: Centrum Medyczne Świętego Franciszka (Warszawa, Wrocław, Łódź), Centrum Medyczne Świętego Jakuba (Poznań), Dolnośląski Instytut Zdrowia (Wrocław), Mazowieckie Centrum Medyczne (Warszawa), Instytut Zdrowia Świętej Barbary (Katowice) czy Wielkopolskie Centrum Medycyny Zintegrowanej (Poznań).

CMSE kieruje ofertę głównie do starszych osób – namawia na zakup drogich pakietów medycznych, które rzekomo mają zapewnić szybki dostęp do badań i wizyt lekarskich.

– Apeluję do seniorów, żeby byli ostrożni, gdy dostają zaproszenia na bezpłatne badania medyczne. Często jest to pretekst, aby przyciągnąć ich na pokaz handlowy i skłonić do zakupu drogich i niepotrzebnych produktów lub usług. Badania przeprowadzają handlowcy, a ich wyniki nie wydają się wiarygodne. Dlatego nie ulegajmy presji. Dokładnie przeczytajmy umowę, skonsultujmy ją z rodziną, zanim cokolwiek podpiszemy – podkreślił Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Urząd prowadzi dwa postępowania w sprawie spółki CMSE: o naruszanie zbiorowych interesów konsumentów oraz o stosowanie niedozwolonych postanowień.

W każdym z nich, jak wskazano, przedsiębiorcy grozi kara finansowa do 10 proc. jego obrotów z poprzedniego roku, jeżeli „choćby nieumyślnie dopuścił się naruszenia zakazów określonych w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów”.

Zobacz także

Podszywali się pod ośrodki zdrowia?

Zarzuty dotyczące naruszania zbiorowych interesów konsumentów dotyczą m.in. niechcianych telefonów.

Do nieprawidłowości mogło dochodzić już przy pierwszym kontakcie. Dlaczego? Przedstawiciele CMSE dzwonili z zaproszeniami na spotkania, choć nie mieli wcześniejszej zgody konsumentów na prowadzenie marketingu przez telefon. Jest to niezgodne z art. 172 prawa telekomunikacyjnego. W rozmowach tłumaczyli, że numer telefonu mają np. z ośrodka zdrowia.

Przedstawiciele CMSE zapraszali konsumentów na bezpłatne badania lub odwiedzenie nowej przychodni. Skarżący twierdzą, że nikt ich nie informował, że celem spotkania jest sprzedaż pakietów medycznych.

Urząd wskazał na wywieranie presji przez firmę. Konsumenci skarżą się, że pracownicy CMSE poddawali ich manipulacjom, aby jak najszybciej podpisali umowy i wpłacili pieniądze.

Słyszeli, że okazyjna cena obowiązuje tylko w danym dniu i wyłącznie dla nich. Jeśli nie mieli pieniędzy na zakup pakietu medycznego, handlowcy czasem zawozili ich do banku, aby mogli natychmiast wziąć kredyt.

Według UOKiK konsumenci byli informowani, że w przypadku usług zdrowotnych nie przysługuje prawo do odstąpienia od umowy.

Przepis ten dotyczy wyłącznie usług medycznych, a nie sprzedaży pakietów oferujących możliwość dostępu do nich.

Tak jak przy innych umowach zawieranych na pokazie odbywającym się poza siedzibą przedsiębiorcy konsument ma 14 dni, aby przemyśleć zakup i ewentualnie się z niego wycofać.

To niejedyne postępowanie Urzędu przeciw CMSE. Wątpliwości urzędu wzbudziło też kilka postanowień umów zawieranych przez spółkę z konsumentami – dotyczące zmiany warunków, automatycznego przedłużenia umowy, możliwości jej wypowiedzenia oraz kar.

Na przykład, jeśli klient wypowie umowę przed jej końcem, ma w ciągu 3 dni zapłacić wysoką karę – nawet 1800 zł. Musi też ponieść koszty świadczeń, z których dotąd skorzystał.

Nic nie uzasadnia pobrania tych kwot, zwłaszcza jeśli konsument zapłacił za cały pakiet z góry. Natomiast spółka nie przewiduje dla siebie żadnych kar, gdyby to ona nie wywiązała się z umowy.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD