Zamknij

UE stawia na praworządność. Polska straci miliardy?

05.11.2020 12:34
Mateusz Morawiecki
fot. Alexandros Michailidis / Shutterstock.com

Unie Europejska pracuje nad nowym „planem Marshalla”, czyli wielomiliardowym funduszem mającym wspomóc wychodzenie z kryzysu wywołanego przez pandemię COVID-19, jednocześnie chcąc uzależnić przyznanie środków od przestrzegania zasad praworządności. Polska protestuje, przez co może zostać bez środków, ale za to pod mechanizmami wymuszającymi przestrzegania prawa.

Koronawirus zaorał unijną gospodarkę. Wprowadzane w kolejnych państwach wspólnoty powtórne lockdowny sprawiają, że PKB wyraźnie się zmniejsza, a UE wchodzi w recesję. Zapobiec jej mają środki w nowym budżecie unijnym oraz wart 750 mld euro fundusz odbudowy.

Rząd zapowiedział, że jeśli zostanie przyjęty wymóg praworządności, to zablokuje uruchomienie tych środków. Wygląda jednak na to, że trochę się przeliczył: kraje Wspólnoty mogą uruchomić fundusz całkowicie bez udziału Polski, co oznacza że nie dotrze do nas nawet eurocent, przy jednoczesnym przyjęciu wymogu przestrzegania zapisanych w traktacie wartości.

Polska może stracić fundusze UE i nie zablokować wymogu praworządności

Protestujący przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji często podnoszą temat możliwego niezgodnego z prawem wyboru części zasiadających w nim sędziów. Wątpliwości co do legalności działań polskiego rządu dotyczących sądownictwa ma także Unia Europejska.

Zobacz także

Kraje członkowskie reagując na wydarzenia w naszym kraju i na Węgrzech zdecydowały się uzależnić wypłacanie środków unijnych od przestrzegania zasad praworządności. Nie spodobało się to Warszawie, która zapowiedziała ostry sprzeciw i posunęła się nawet do szantażu: jeśli zasada zostanie przyjęta, Polska zablokuje fundusz odbudowy, w którym znajduje się 750 mld euro na ratowanie gospodarki.

Zobacz także

W rozmowie z Business Insider Polska Marek Prawda, dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, pokazał w jak prosty sposób Polska może zostać po prostu wykluczona z funduszu, tracąc gigantyczne środki, jednocześnie przegrywając bój o zasadę praworządności.

Tego mechanizmu nie da się już jednak zablokować wetem. Ma on zostać przyjęty większością kwalifikowaną. Ta warunkowość być może zostanie jeszcze trochę osłabiona, ale będzie obowiązywać jako mechanizm ochrony praworządności. Mechanizm warunkowości stanie się więc częścią prawa UE i to już jest przesądzone.

Marek Prawda

Równocześnie Polska i Węgry grożą, że w odpowiedzi zablokują fundusz odbudowy. Nie można tego zrobić za pomocą weta, rząd chce więc zastosować sztuczkę: nie ratyfikować decyzji o zwiększeniu pułapu zasobów własnych UE.

Unia Europejska ma na to sposób, którego może w ostateczności użyć.

Można stworzyć fundusz odbudowy bez Polski czy Węgier, na podstawie zwykłej umowy międzyrządowej i zrealizować ten projekt z pominięciem blokujących go państw. Polska w imię walki o przeforsowanie swojego stanowiska może więc pozostać bez grosza z nowego „planu Marshalla”, a mimo to będzie związana zapisami dot. praworządności w ramach wieloletniego budżetu.

Marek Prawda

Dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce dodał, że UE stara się zachować jedność, nie doprowadzić do takiego podziału i wypracować kompromis. Nie będzie jednak szukać go za wszelką cenę: „wszystko ma swoje granice”.

Rząd może więc w imieniu własnych interesów pozbawić Polski miliardów euro pomocy.

RadioZET.pl/Business Insider Polska