Zamknij

Polacy już nie będą liderem w transporcie? Nadjeżdża konkurencja ze Wschodu

24.12.2019 07:45
Transport. Polacy mają konkurencję ze Wschodu, brakuje pracowników
fot. Shutterstock/Warsaw_By_Drone (ilustracyjne)

Choć Polacy są transportową potęgą w Europie, wschodni sąsiedzi coraz śmielej wkraczają do gry – czytamy w „Pulsie Biznesu”.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  
Polacy nadal są pierwszą siłą transportową w Europie – informuje dziennik. Pracujący w tym biznesie muszą jednak spodziewać się konkurencji ze Wschodu. Firm z zagranicznym kapitałem, zarejestrowanych w Polsce przybywa.

„Puls Biznesu” powołuje się na dane Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej. Według nich, na polskim rynku do czerwca 2019 roku pojawiło 296 zagranicznych przedsiębiorstw z branży transportowej. Kilkadziesiąt z nich to biznesy z Ukrainy, a przynajmniej kilkanaście z Białorusi. Pozycję wzmacniają także Litwini.

Zobacz także

Konkurencja ze Wschodu

Pod względem tonażu przewiezionych ładunków Polacy nieprzerwanie zajmują pierwsze miejsce od 2012 roku. Jednak wynik wzmacniają także Litwini i Słowacy, którzy mogą stanowić konkurencję dla polskich przewoźników. Największy procentowy wzrost w 2018 roku odnotowali właśnie Litwini. Z danych Eurostatu wynika, że przewieźli 45,7 miliona ton towarów, czyli o 18 procent więcej niż rok wcześniej.

Zobacz także

Jak wskazują eksperci, dodatkowo firmy ze wschodnim kapitałem oferują niższe stawki i wysoką jakość usług.

Polscy przewoźnicy napotykają coraz więcej barier. W wyniku nowego prawa transportowego procedowanego w Brukseli będą narażeni na znaczny wzrost kosztów pracowniczych oraz zmiany w realizowaniu operacji kabotażowych, co spowoduje spadek liczby zleceń, zwiększenie powrotów na pusto i ogólny chaos legislacyjny na początku obowiązywania przepisów. Polska jako członek UE zdecydowanie mocniej odczuje te zmiany niż kraje spoza wspólnoty, chociażby z uwagi na skuteczniejsze możliwości kontroli 

— mówi Kamil Wolański, ekspert Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców dla „Pulsu Biznesu”.

Jak czytamy w dzienniku, Ukraińcy i Białorusini wprawdzie potrzebują zezwoleń, ale coraz częściej rejestrują firmy w Polsce, po czym kupują używane ciężarówki i sprowadzają paliwo ze swojego kraju, redukując koszty.

Zobacz także

Brakuje rąk do pracy

W polskim transporcie może zabraknąć nawet 200 tysięcy kierowców – wynika z raportu PwC i Santander Bank Polska o perspektywach rozwoju transportu drogowego w latach 2020-2030. Już teraz w branży sięga się po pracowników ze Wschodu, którzy pracują za niższą stawkę niż kierowcy z Polski. „Puls Biznesu” wskazuje, że polscy przewoźnicy zatrudniają ponad 7 tysięcy Białorusinów, a jeszcze więcej Ukraińców. Rosnąca konkurencja litewska czy ukraińska niesie dla polskich przewoźników obawę, że ich pracownicy przeniosą się do rodzimych firm.

Zobacz także

RadioZET.pl/”Puls Biznesu”