Zamknij

Test na COVID-19 warunkiem dopuszczenia do pracy? Nowy pomysł rządu

07.12.2021 17:56
Adam Niedzielski
fot. Piotr Molecki/East News

Czwarta fala zachorowań na COVID-19 zaskoczyła rządzących, spodziewających się maksimum 7000 przypadków dziennie, i skłoniła do kolejnego zaostrzenia restrykcji. Wśród rozwiązań, które mają pomóc w powstrzymaniu rozprzestrzeniania się koronawirusa Adam Niedzielski wymienił możliwość wymagania przez pracodawcę negatywnego testu na COVID-19.

Szczepienia miały zatrzymać COVID-19 i przywrócić normalność w życiu codziennym i gospodarczym. Zabiegowi poddało się jednak zbyt mało Polaków, żeby osiągnąć odporność zbiorową i uniknąć kolejnych fali pandemii.

Rząd zakładał, że w przypadku czwartej fali maksimum przypadnie na koniec listopada 2021 i będzie wynosić około 7000 wykrywanych zachorowań. W rzeczywistości liczba ta zbliżyła się do 30 000 i mimo lekkiego zaostrzenia restrykcji nie zaczęła wyraźnie spadać. Z tego powodu rząd sięgnął po rozwiązania znane z poprzednich lockdownów, znacznie ograniczając działania wybranych branż oraz praktycznie zamykając inne. Wśród nowości, jakie zapowiedział minister zdrowia Adam Niedzielski znalazło się także prawo pracodawcy do wymagania okazywania przez zatrudnionych aktualnych testów na koronawirusa.

Pracodawcy będą mogli żądać potwierdzenia, że zatrudniony nie jest chory na COVID-19. Kto zapłaci za testy?

Przedsiębiorcy od miesięcy apelowali do rządu o uchwalenie przepisów pozwalających im na sprawdzanie, czy pracownicy są zaszczepieni i przenoszenia osób, które nie poddały się zabiegowi, na stanowiska bez kontaktów z innymi pracownikami czy klientami.

Ministerstwo Zdrowia zaczęło prace nad odpowiednimi przepisami, ale kwestie polityczne zwyciężyły z chęcią zapewnienia bezpieczeństwa pracowników i projekt ustawy został bezterminowo odłożony. PiS boi się, że przepisy nie przypadną do gustu jego wyborcom, a do tego część posłów ugrupowania wyraźnie zapowiedziało, że zagłosuje przeciwko. Rozwiązanie powróciło jako poselki projekt ustawy, który jednak mimo zapowiedzi nie został poddany pod głosowanie na początku grudnia 2021 roku.

Na konferencji dotyczącej obwiązujących od 15 grudnia 2021 obostrzeń Adam Niedzielski zapowiedział przyznanie pracodawcom innych uprawnień: możliwości sprawdzania testów na koronawirusa.

Działania będą miały trzy obszary. Po pierwsze, to projekt ustawy, nad którym pracujemy z klubem PiS. Pracodawca będzie miał prawo oczekiwać okazania wyniku testu przez pracownika, by zapewniać bezpieczne środowisko pracy. (…) Wprowadzimy rozwiązanie, że przez formularz dostępny na naszych stronach internetowych, będzie można się zapisać na bezpłatny test dla pracowników. Wybranie go nie będzie powodowało kierowania na domyślną kwarantannę, jak ma to miejsce w przypadku skierowania przez lekarza.

Adam Niedzielski

Minister nie podał oczekiwanych dat wejścia przepisów w życie. Raczej nie należy się spodziewać, że zaczną obowiązywać jeszcze w 2021 roku.

Z wcześniejszych doniesień wynika, że status zaszczepionego, ozdrowieńca i negatywny test na koronawirusa będą traktowane równorzędnie. Niedzielski podał ponadto, że zakładane jest stosowanie szybkich testów antygenowych.

RadioZET.pl/money.pl