Zamknij

Taśmy Obajtka to nie wszystko. Opozycja pyta o fuzję Lotosu i Orlenu

08.03.2021 11:12
Obajtek o przejęciu Lotosu przez Orlen
fot. KAROLINA MISZTAL/REPORTER/East news

Koalicja Obywatelska pyta o fuzję Lotosu z Orlenem, zaś prezes Obajtek pisze o „brudnej kampanii” i nieprzypadkowych atakach ze strony opozycji. Jego zdaniem „taśmy” były tylko pretekstem do zablokowania kluczowej dla PiS-u transakcji.

Taśmy Obajtka wpłynęły na wiarygodność obecnego prezesa Orlenu i byłego wójta Pcimia. Z nagrań wynika, że Obajtek jako samorządowiec miał angażować się w prowadzenie działalności gospodarczej, co jest niezgodne z prawem.

Obajtek zabrał głos w tej sprawie. Prezes Orlenu tłumaczy, że taśmy są tylko pretekstem, a prawdziwym celem opozycji jest niedopuszczenie do finalizacji przejęcia Lotosu przez Orlen. O co chodzi w tej sprawie i jakie zastrzeżenia ma Koalicja Obywatelska?

Orlen kupuje Lotos. Historia transakcji i ryzyko „niekontrolowanej prywatyzacji”

Przejęcie Grupy LOTOS przez Orlen trwa już od 2018 roku. Cel? Stworzenie multienergetycznego koncernu, czyli połączenie sił PGNiG, Lotosu, Energii i Orlenu. Ta ostatnia spółka, z prezesem Danielem Obajtkiem na czele, miałaby kierować koncernem.

Komisja Europejska warunkowo zgodziła się na fuzję dwóch spółek, czyli Orlenu i Lotosu, ale ta ostatnia musiałaby pozbyć się części swoich udziałów.

Tego właśnie dotyczy zaplanowana na 8 marca seria konferencji Koalicji Obywatelskiej. Posłowie Joanna Frydrych, Paweł Poncyljusz i Marek Rząsa dzień rozpoczęli od spotkania przed rafinerią w Jaśle, podczas którego mówili o „niekontrolowanej prywatyzacji Lotosu”.

- Prezes Obajtek w wizjach biznesowych uparł się, by na siłę integrować Lotos z Orlenem. Komisja Europejska warunkowo zgodziła się na fuzję. Komisja postawiła jednak warunek: Lotos musi pozbyć się najpierw części swoich aktywów. Stoimy przed rafinerią, która być może trafi w ręce zagranicznego inwestora – wytłumaczył Paweł Poncyljusz.

Polityk wskazał na ryzyko przejęcia aktywów Lotosu przez zagraniczne firmy, w tym także rosyjskie. - Czy to nie jest tak, że ostatecznie aktywa Lotosu zostaną przejęte przez rosyjskich inwestorów? Czy o to chodzi prezesowi Obajtkowi? – dopytywał polityk.

Joanna Frydrych z Koalicji Obywatelskiej mówiła z kolei o interpelacji poselskiej autorstwa opozycji w sprawie dalszych losów spółki.  Zadano w niej pytanie, czy aktywa muszą zostać sprzedane prywatnym kupcom i czy rząd zabezpieczy interes pracowników Lotosu pod szefostwem zagranicznej firmy. Minister aktywów państwowych Jacek Sasin w prawdzie odpowiedział na interpelację, ale z pisma nie wynika wprost, w jaki sposób interesy pracowników zostaną zabezpieczone. Koalicja Obywatelska ponownie pyta o proces sprzedaży aktywów Lotosu.

- Ilu ludzi objętych jest ryzykiem utraty pracy? Nie wierzmy w zapewnienia rządu, widzimy, co działo się w spółce LOT. Pracownicy byli zwolnieni z dnia na dzień. Tak samo może wyglądać realizacja planu Obajtka – podsumował Poncyljusz.

Do zarzutów formułowanych przez Koalicję Obywatelską odniósł się sam prezes Orlenu Daniel Obajtek. Przedstawiciel giganta naftowego napisał na Twitterze, że „to prawdziwy cel ataków opozycji”. Jego zdaniem, Koalicja Obywatelska chce zablokować transakcję będącą oczkiem w głowie prezesa Orlenu. Obajtek przekonywał, że Lotos nie trafi w ręce inwestorów w Rosji. Przytoczył też wypowiedź byłego premiera Donalda Tuska sprzed 10 lat. Ówczesny szef rządu miał twierdzić, że „nie ma przesłanek, by wykluczyć sprzedaż Lotosu Rosjanom”.

Wcześniej prezes Obajtek w rozmowie z PAP komentował, że „ataki ze strony opozycji to nie przypadek”.  -Połączenie z Lotosem i PGNiG, dalsze dywersyfikowanie dostaw ropy i przekształcenie Orlenu w multienergetyczny koncern mam do wykonania tu w Orlenie i zamierzam te projekty zrealizować – zapewnił Obajtek.

RadioZET.pl