Zamknij

Spór o tarczę. Sklep nie mógł zarabiać, a PFR odmówił wsparcia

04.03.2021 13:06
Zamknięty przez lockdown sklep bez wsparcia z tarczy
fot. Mateusz Jagielski/East News

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz opisuje historię kolejnej firmy, której Polski Fundusz Rozwoju odmówił wsparcia.

Tarcza finansowa PFR miała w formie subwencji wesprzeć m.in. tych, którym lockdown uniemożliwił prowadzenie biznesu.

Sklep, który mimo zamknięcia galerii handlowej, nadal zatrudniał pracowników, na takie wsparcie nie mógł liczyć. Dlaczego PFR aż trzykrotnie odmawiał przedsiębiorcy pomocy?

Sprzedawca wygrał walkę z PFR. Wcześniej trzykrotnie odmówiono mu wsparcia

Sprzedawca, który w czasie zamknięcia galerii handlowych, zgłosił się po pomoc do PFR, został odprawiony z kwitkiem. Trzykrotnie.

Powód? Niewłaściwy kod PKD (polskiej klasyfikacji działalności). Choć sprzedawca nie zwolnił pracowników, nadal wypłacał im pensje, a zarabiać nie mógł, to PFR sztywno trzymał się kryterium PKD. Przedsiębiorca we wniosku o wsparcie wskazał, że prowadzi działalność w zakresie sprzedaży detalicznej odzieży prowadzonej w wyspecjalizowanych sklepach.

Sprzedawca po trzykrotnej decyzji odmownej ze strony PFR zgłosił się do Rzecznika MŚP. Adam Abramowicz zareagował i wystąpił z wnioskiem do PFR o uwzględnienie kodu PKD przedsiębiorcy.

W piśmie do PFR Abramowicz bronił sprzedawcy i zaznaczył, że ten od 10 lat nieprzerwanie prowadzi działalność w zakresie całego działu, obejmującego także wskazany we wniosku o subwencję kod PKD na poziomie podklasy.

„Rzecznik MŚP wskazał, że jeżeli przedsiębiorca deklaruje, że prowadzi działalność gospodarczą w zakresie całego działu PKD to tym samym deklaruje prowadzenie działalności w zakresie wszystkich kodów na poziomie podklasy, zgrupowanych w ramach tego działu” – napisał Rzecznik MŚP.

Nie bez znaczenia przy ocenie wniosku powinien mieć także fakt, że przedsiębiorca pomimo zamknięcia galerii handlowych i braku możliwości prowadzenia sklepu odzieżowego kontynuuje działalność gospodarczą, dając zatrudnienie 7 pracownikom

Adam Abramowicz

PFR ugiął się i po wielu próbach przyznał przedsiębiorcy należną subwencję w kwocie 370 tys. zł. Wcześniej Rzecznik MŚP wybronił przed PFR restauratora, któremu również trzykrotnie odmówiono wsparcia. Gra była warta świeczki – właściciel restauracji wywalczył 3,5 mln zł.

RadioZET.pl/mat.pras