Zamknij

Tarcza branżowa. Na jakie wsparcie mogą liczyć właściciele restauracji?

27.10.2020 11:39
Branża gastronomiczna w kryzysie
fot. Bondar Illia/shutterstock (ilustracyjne)

Branża gastronomiczna tonie w długach. Tymczasem rząd zapowiedział kolejne antycovidowe restrykcje, ale także wsparcie dla przedsiębiorców.

Koronawirus znów odbija się na gospodarce. Premier Mateusz Morawiecki ogłosił pakiet zmian dla branż najbardziej dotkniętych kolejnymi obostrzeniami. Mowa o branży fitness, która została całkowicie sparaliżowana, branży rozrywkowej czy gastronomicznej.

Ta ostatnia mierzy się z niemalże takimi samymi wyzwaniami jak podczas wiosennego lockdownu. Zgodnie z obowiązującym prawem, restauracje, bary czy kawiarnie mogą działać pod warunkiem, że dania będą wydawać na wynos. Dla wielu przedsiębiorców oznacza to nie tylko spadek obrotów, ale i często konieczność zawieszenia działalności.

Branża gastronomiczna z gigantycznymi długami

Przedsiębiorcy zostali odcięci od źródła dochodu, podczas gdy nie zdążyli jeszcze odrobić strat po wiosennym lockdownie. Kondycję branży gastronomicznej odzwierciedlają statystyki.

Zobacz także

Zaległości firm gastronomicznych na koniec września bieżącego roku sięgały 695,6 mln zł - wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i BIK. Między marcem a wrześniem przybyło 198 zadłużonych restauratorów.

Przedstawicielom sektora usługowego jeszcze przed nowymi obostrzeniami trudno było myśleć z optymizmem o przyszłości. Jak wynika z wrześniowego badania dla BIG InfoMonitor, 29 procent spośród mikro, małych i średnich firm szacowało zdolność przetrwania kolejnej fali kryzysu na okres od jednego do trzech miesięcy 

prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak

Statystyki wskazują, że zadłużenie restauratorów systematycznie rośnie - w pierwszy lockdown weszli z 647 mln zł zaległości, teraz mają o ponad 48 mln zł więcej. Rośnie nie tylko kwota zaległości, ale też liczba firm gastronomicznych z przeterminowanymi zobowiązaniami. Rekordzista z Mazowsza ma około 43 mln zł zaległości kredytowych.

Zobacz także

Co proponuje rząd?

Premier podczas konferencji prasowej stwierdził, że nie mamy do czynienia z lockownem, gdyż ograniczenia dotyczą wybranych branż. Dlatego też rząd zdecydował się na punktowe tarcze antykryzysowe. Pomoc branżowa obejmie m.in. świadczenia postojowe czy zwolnienie z ZUS.

Bezzwrotna dotacja, zapłata za ZUS, zapłata za postojowe, częściowa zapłata za pracowników służyć ma właśnie również temu, żeby przedsiębiorcy mogli się do tego arcytrudnego czasu we właściwy sposób dostosować 

Mateusz Morawiecki

Premier zaproponował też "długoterminowe pożyczki i gwarancje dla tych, którzy będą chcieli skorzystać z różnego rodzaju programów inwestycyjnych czy operacyjnych dla przedsiębiorców".

Pomoc będzie dostępna dla przedsiębiorstw, które odnotowały spadek przychodów w stosunku rocznym o 40 procent.  Jak zaznaczył premier, wsparcie przewidziane jest tylko na listopad.

RadioZET.pl/PAP