Tarcza 3.0. Obniżka pensji bez konsultacji i zwolnienia przez emaila

27.04.2020 09:46
Tarcza antykryzysowa 3.0. Obniżka pensji bez konsultacji i zwolnienia przez emaila
fot. Khosro/Shutterstock (ilustracyjne)

Ułatwienie procedury zwolnień oraz obniżka pensji bez konsultacji z pracownikami - takie narzędzia pracodawcom ma dać tarcza antykryzysowa 3.0. "Rzeczpospolita" podała, że projektem zmian w tym tygodniu zajmie się rząd.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Tarcza antykryzysowa zostanie po raz drugi poprawiona po upływie miesiąca, kiedy jej pierwotna wersja weszła w życie. 

Jak podała "Rzeczpospolita", przedsiębiorcy otrzymają nowe narzędzia, aby skorzystać z rządowej pomocy.

Zobacz także

Obniżka pensji bez konsultacji

Na podstawie projektu ustawy o tarczy 3.0 z 22 kwietnia, wszyscy przedsiębiorcy dotknięci 15-proc. spadkiem obrotów rok do roku lub 25 proc. - spadkiem obrotów tylko w tym roku będą mogli obniżyć wszystkim pracownikom czas pracy i przez to także wynagrodzenia o 10 proc. - poinformował dziennik.

Co więcej - przedsiębiorcy nie będą potrzebowali zgody pracowników ani związków zawodowych. Po poinformowaniu załogi, firma będzie miała obowiązek przesłać do okręgowego inspektora pracy.

Obniżka wynagrodzeń w domyśle ma potrwać nie dłużej niż trzy miesiące, jednak w projekcie ustawy nie zawarto konkretnych terminów.

Nowa ustawa ma dać możliwość pracodawcy odesłać wszystkich pracowników na urlop do połowy tegorocznego wymiaru dni wolnych oraz do 30 dni urlopu zaległego z poprzednich lat bez uzyskiwania od nich zgody i z pominięciem planu urlopów.

Uproszczone mają zostać zasady zwalniania pracowników i obniżki pensji załogi.

Zobacz także

Łatwiejsze zwolnienia

W pierwszej kolejności obostrzeniami mają być objęci pracownicy z innymi źródłami utrzymania - jak emerytura, renta i inne świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społeczny (ZUS). Pracodawcy mają łatwiej gromadzić takie informacje, np. na podstawie oświadczeń składanych przez pracowników zgodnych z RODO. 

Informacje o zwolnieniu pracodawca będzie mógł wysłać na piśmie lub mailem. Pracownik będzie miał tydzień na zgłoszenie sprzeciwu, w ciągu trzech dni ma to rozpatrzyć pracodawca, ale nie zatrzyma to biegu czasu zwolnienia. 

Zwolniony, który nie zgodzi się z decyzją pracodawcy, będzie miał 21 dni na odwołanie do sądu pracy liczone od otrzymania wypowiedzenia na piśmie lub mailem - podał "Rz". 

Dodatkowo - według gazety - przy uproszczonych zwolnieniach nie będą miały zastosowania przepisy o zwolnieniach grupowych. Zakładają odprawy do wysokości trzech pensji i szczegółowe zasady doboru pracowników do zwolnienia, jeśli zwolnienia obejmują powyżej 20 pracowników.

Zobacz także

Pracodawcy popierają zmiany

Zmiany pozytywnie oceniła Konfederacja Lewiatan, reprezentująca pracodawców. 

- Pamiętajmy, że mówimy o rozwiązaniach na czas kryzysu, których zastosowanie w dużym stopniu zależy od rozwoju sytuacji i możliwości wykorzystania wszystkich dostępnych form wsparcia finansowego. Brakuje nam informacji o zmianach w organizacji czasu pracy czy stosowania umów terminowych. Czekamy na skierowanie pakietu do konsultacji z partnerami społecznymi - komentował Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy w Konfederacji Lewiatan, w rozmowie z "Rz'.

Z kolei dr Marcin Wojewódka z kancelarii Wojewódka i Wspólnicy alarmował, że tysiące pracowników zostanie pozbawionych gwarancji zatrudnienia. 

Jest reakcja rządu

Kilka godzin po publikacji "Rz", do sprawy odniósł się rzecznik rządu.

Piotr Müller oświadczył w poniedziałek, że "informacje medialne o ograniczaniu praw pracowniczych nie znajdą odzwierciedlenia w projekcie, który ma przyjąć rząd".

"Pracownicy i pracodawcy zgłaszają różne propozycje zmian. Procedujemy je w drodze dialogu. Warto chwilę poczekać zanim ogłosi się ich ostateczne przyjęcie" - oświadczył Müller na Twitterze.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita