Zamknij

Tarcza antyinflacyjna i Polski Ład podniosą ceny. „Gaszenie pożaru benzyną”

30.11.2021 11:08
Mateusz Morawiecki
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Nowe zasady podatkowe z Polskiego Ładu oraz rozwiązania z tarczy antyinflacyjnej to około 25 mld zł wrzuconych na rynek, na którym występują cały czas problemy z podażą. To recepta na dalszy wzrost inflacji – uważają ekonomiści z polskich banków.

Tarcza antyinflacyjna ma złagodzić Polakom wysokie ceny wynikające z rekordowej  inflacji, która w listopadzie 2021 wyniosła 7,7 procent rok do roku według szybkiej kalkulacji GUS. Ceny produktów żywnościowych często rosną nawet szybciej, co szczególnie dotyka osoby o niskich zarobkach, przeznaczające większość dochodu na produkty podstawowe i opłacanie rachunków.

Rząd postanowił więc  obniżyć tymczasowo akcyzę i VAT na prąd elektryczny oraz gaz ziemny – już wiadomo, że takie rozwiązanie to za mało, żeby powstrzymać wzrost cen. Zapowiedziano także nowe świadczenie pieniężne: dodatek osłonowy, mający wynosić nawet 1150 zł rocznie. Łącznie będzie to około 4-5 mld zł dodatkowych środków, które zsumują się z około 21 mld zł pozostających w kieszeni podatników po wprowadzeniu Polskiego Ładu (szacunek NBP). To równowartość 1 procent polskiego PKB, co na rozchwianym rynku będzie ogromną presją inflacyjną – uważają eksperci.

Polski Ład i tarcza antyinflacyjna podniosą inflację. Rynek zaleją pieniądze

Na krótką metę tarcza antyinflacyjna może przynieść efekty: w pierwszym kwartale 2022 roku, gdy obowiązywać będą niższe stawki VAT i akcyza na prąd elektryczny i gaz, inflacja może być niższa od spodziewanej o 1,5 punktu procentowego: zamiast 8-9 procent zatrzymać się na 7-8 procent. Ekonomiści z polskich banków ostrzegają jednak, że będzie to pyrrusowe zwycięstwo w walce z tempem wzrostu cen.

Gdy niższe stawki zostaną wycofane – tarcza inflacyjna przewiduje stosowanie ich w terminie styczeń-marzec 2022 roku -  wzrost cen otrzyma nowy impuls i będzie pozostawać na wysokim poziomie dłużej, niż bez przeprowadzenia interwencji.

Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego, w rozmowie z serwisem money.pl podsumował pojawienie się w gospodarce dodatkowych pieniędzy bardzo dosadnie. Ekspert wskazał na problem wynikający z Polskiego Ładu i prognozowanych 21 mld zł, które wzmocnią stronę popytową w czasach, w których „brakuje surowców, towarów, komponentów oraz ludzi do pracy”.

Doliczając do tego ok. 4-5 mld zł osłony dla 5,5 mln gospodarstw domowych, otrzymujemy kwotę rzędu ok. 25 mld zł, czyli ok. 1 procent PKB. To jak gaszenie pożaru benzyną.

Rafał Benecki

Specjaliści PKO BP wyliczyli, że dzięki tarczy antyinflacyjnej średnioroczna inflacja w 2022 roku obniży się do 6,4 procent z prognozowanych 6,9 procent. Ale przyjdzie za to zapłacić wysoką cenę w 2023 roku, w którym wzrost cen ma sięgnąć 4,9 procent, podczas gdy wcześniej prognozowano 4,5 procent.

Według prognozy NBP z listopada 2021, w 2023 roku inflacja w Polsce ma spaść do poziomu 3,6 procent. Przewidywania mogą zostać bardzo szybko zrewidowane przez dane o rzeczywistej inflacji w listopadzie 2021, która według szybkiej kalkulacji GUS wyniosła 7,7 procent rok do roku.

RadioZET.pl/money.pl