Zamknij

8 lat więzienia za kradzież batonika?

02.06.2020 07:50
COVID-19. 8 lat więzienia za kradzież batonika?
fot. Robert Kneschke/Shutterstock (ilustracyjne)

Nawet do 8 lat więzienia mogą zostać skazani kieszonkowcy czy złodzieje sklepowi, bez względu na wartość skradzionej rzeczy. Według "Dziennika Gazety Prawnej", takie zmiany niesie tarcza antykryzysowa 4.0.

Kradzież szczególnie zuchwała - to nowy rodzaj kary, którą zamierzają wprowadzić rządzący. Chcą to zrobić za pomocą ustawy nazywanej tarczą antykryzysową 4.0 - czyli czwartym pakietem pomocowym dla gospodarki nadszarpniętej pandemią koronawirusa.

Jednak proponowane zmiany w Kodeksie karnym mają zostać na stałe, bez względu na czas trwania walki z wirusem SARS-CoV-2.

8 lat więzienia za kradzież batonika czy marchewki?

Jak podało "DGP", o kwalifikacji karnej będzie decydować „lekceważąca lub wyzywająca postawa wobec posiadacza rzeczy”. Za kradzież szczególnie zuchwałą groziło nawet osiem lat więzienia, i to niezależnie od tego, jaką wartość miały skradzione rzeczy.

Zobacz także

Prawnicy biją na alarm. Osiem lat za kratkami spędzić może choćby drobny kieszonkowiec albo ktoś, kto wyniósł ze sklepu batonika - podkreślił dziennik. - W zasadzie o kwalifikacji karnej czynu ma decydować nie wartość kradzieży, lecz bliżej nieokreślony sposób postępowania. Bo definicja posługuje się pojęciami nieostrymi, ocennymi i nie zawiera elementów wskazujących na modus operandi sprawcy. To jakieś dziadostwo legislacyjne. I jak tu na takich przykładach uczyć studentów - podkreślił prof. Brunon Hołyst, kryminolog z Uczelni Łazarskiego, cytowany przez gazetę.

Z kolei sędzia Rafał Lisak z Sądu Okręgowego w Krakowie w rozmowie z dziennikiem wskazał, że proponowany przepis koncentruje się na samym czynie zabronionym, a nie szkody wyrządzonej potencjalną kradzieżą.

A co, jeśli ktoś bezczelnie na oczach sprzedawczyni ukradnie marchewkę z warzywniaka? Choćby wartość skradzionych warzyw była symboliczna, to teoretycznie w grę wchodziłyby już przepisy o wartości. A jeśli ktoś ukradnie rower, to czy takim czynem nie wykazuje lekceważącej postawy wobec jego właściciela?

Rafał Lisak

Zobacz także

Dlaczego w ogóle w projekcie tarczy 4.0 pojawił się zapis o nowelizacji Kodeksu karnego? Zdaniem wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła powodem jest wzrost kradzieży podczas pandemii koronawirusa.

Tylko w Warszawie i okolicach w marcu było ich więcej o 37,5 procent, a w kwietniu o 32 procent. Stąd przywrócenie do kodeksu karnego kradzieży szczególnie zuchwałej. Okradanie w trakcie pandemii sklepikarza, który ledwo jest się w stanie utrzymać na rynku lub jest zadłużony po uszy, należy traktować tak samo, jakby ktoś okradał powodzian

Marcin Warchoł

Tymczasem pozytywnie proponowane zmiany oceniła branża handlowa. Sejm zdecydował w zeszłą środę, że komisja finansów będzie dalej pracować nad projektem tzw. tarczy antykryzysowej 4.0.

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna