Zamknij

TSUE uchyla wyrok dla Polski. Anulowano karę 650 mln zł

27.10.2021 09:19
TSUE uchyla wyrok dla Polski. Anulowano karę 650 mln zł
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Polska uniknie gigantycznej kary. Mimo że wyrok został zasądzony, budżet państwa nie będzie z tego powodu uszczuplony o 650 mln zł. Powodem jest brak uprawnień podmiotu, który rozpatrywał sprawę.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zwolnił Polskę z konieczności zapłaty ogromnego odszkodowania. Już dwa lata temu pisaliśmy, że sprawa dotyczy wywłaszczenia funduszu z akcji FM Banku po decyzji Komisji Nadzoru Finansowego w 2014 roku. 

Pierwotnie szwedzki sąd polubowny orzekł, że nasz kraj ma zapłacić 650 mln zł na rzecz funduszu inwestycyjnego Abris. TSUE podjął decyzję, że ten organ nie miał podstaw prawnych rozstrzygania sporu i zasądzenia wyroku. W efekcie jego decyzja musi zostać uchylona.

TSUE. Gigantyczna kara dla Polski uchylona

Z informacji, które podaje „Dziennik Gazeta Prawna” wynika, że Polska nie będzie musiała zapłacić firmie Abris gigantycznego odszkodowania. Luksemburska spółka nie otrzyma więc z kasy państwa 650 mln zł, ponieważ zasądził to Instytut Arbitrażowy przy Izbie Handlowej w Sztokholmie, który nie miał uprawnień do wydawania takich decyzji.

Czego dotyczył spór? Konflikt sięga 2014 roku. Wówczas Komisja Nadzoru Finansowego pozbawiła spółkę Arbis możliwości głosu, aby w następnej kolejności zmusić podmiot do pozbycia się udziałów FM Banku. Jako powód podano wówczas „niewypełnienie zobowiązań inwestorskich”. W praktyce problematyczne miały być zmiany personalne w zarządzie banku, które nie zostały skonsultowane z urzędnikami.

Głos zabrał wtedy Paweł Gieryński z Abris Capital, który wskazał, że problem jest w nieatrakcyjnej cenie, po której podmiot musiał sprzedać akcje banku. Doszło wówczas do tego pod przymusem. Transakcja została wykonana przez spółkę zależną PL Holdings na rzecz AnaCap Financial Partners.

- Nie jesteśmy zadowoleni z  ceny, jaką uzyskaliśmy w tym procesie. Nie odzwierciedla ona rzeczywistej wartości banku, a wynika wprost z przymusowej sytuacji, w której się znaleźliśmy, jako sprzedający nie z własnej woli. Cena ta ma się również nijak do wartości, jaką planowaliśmy uzyskać ze sprzedaży akcji banku w drodze IPO w 2018 roku –wyznał wtedy Gieryński.

RadioZET.pl/DGP