Zamknij

Zwolnienie z pracy za odmowę szczepienia?

16.09.2020 11:12
Szczepienia obowiązkowe w pracy. Za odmowę czeka zwolnienie?
fot. Africa Studio/Shutterstock (ilustracyjne)

Zwolnienie z pracy za odmowę szczepienia na grypę? Takie możliwości zdaniem części prawników dają zapisy Kodeksu pracy - podała "Rzeczpospolita". Eksperci są w tej sprawie podzieleni.

Pandemia koronawirusa i wywołane przez nią skutki spowodowały, że na nowo rozgorzała dyskusja na temat obowiązkowych szczepień. Pomimo że nadal nie ma wprowadzonej na rynek szczepionki przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 i chorobie COVID-19.

Jak podała "Rz", zdaniem części prawników Kodeks pracy daje przedsiębiorcom możliwość ustanowienie obowiązkowych szczepień np. na grypę, a odmowa ich przyjęcia może skutkować przesunięciem pracownika na inne stanowisko albo nawet jego zwolnienie. Dlaczego?

Zwolnienie z pracy za brak szczepienia?

Dokładnie chodzi o interpretacje art. 222 punkt 1 Kodeksu pracy: "W razie zatrudniania pracownika w warunkach narażenia na działanie szkodliwych czynników biologicznych pracodawca stosuje wszelkie dostępne środki eliminujące narażenie, a jeżeli jest to niemożliwe - ograniczające stopień tego narażenia, przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki".

Zobacz także

Za szkodliwy czynnik biologiczny jest uważane zakażenie grypą. "'Zdaniem prawników z kancelarii PCS oznacza to nie tylko prawo, ale i obowiązek pracodawcy do zapewnienia pracownikom szczepionki przeciw grypie jako środka eliminującego narażenie/ograniczającego jego stopień. Wówczas odmowa poddania się szczepieniu przez pracownika może stać się podstawą przesunięcia go na inne stanowisko lub wręcz zwolnienia" - napisała gazeta.

Dziennik przypomniał, że dotychczas obowiązkiem objęte były szczepienia z Programu Szczepień Ochronnych, ogłaszane co roku przez Głównego Inspektora Sanitarnego. W tym roku objęte nimi były m.in. osoby mające bliski kontakt zawodowy lub rodzinny z dziećmi w wieku do 6. miesiąca życia oraz z osobami w wieku podeszłym lub przewlekle chorymi, pracownicy ochrony zdrowia, pracownicy szkół, handlu, transportu czy funkcjonariusze publiczni, w tym policjanci.

Decyzja o obowiązku szczepienia pracownika jest wydawana przez lekarza, a koszty pokrywa się z budżetu państwa. Co roku przeprowadza się 2 mln takich szczepień rocznie. "Korzystają z nich głównie pacjenci po przeszczepach czy osoby w podeszłym wieku szczepione ochronnie. Dlatego większość pracodawców nie ma co liczyć na publiczny program szczepień ochronnych. Poza tym pracownik może odmówić szczepienia, czego dowodzą spory o zgodę rodzica na obowiązkowe szczepienia ochronne dzieci" - wskazała "Rz".

Zobacz także

- Państwo nie pomaga jednak w takich akcjach, bo przedsiębiorcy płacą podwójnie za szczepionki: najpierw VAT przy zakupie, potem PIT za podanie szczepionki konkretnemu pracownikowi. Obciążanie pracodawcy obowiązkiem szczepienia to jednak za dużo (...) Zaraz się okaże, że będą musieli szczepić obowiązkowo pracowników na pneumokoki i koklusz, a to ogromne koszty - komentował Witold Polkowski, ekspert prawa pracy, w rozmowie z gazetą.

Z kolei w ocenia Piotra Wojciechowskiego, partnera w kancelarii C&C, Chakowski, Ciszek, potrzeba bardzo wyraźnych zapisów w prawie, ponieważ nałożenie obowiązku szczepień jest zbyt daleko idącą ingerencją w swobodę pracownika. 

- Choć trudno oprzeć się wrażeniu, że jeśli firma zechce przeprowadzić obowiązkowe szczepienia, to pracownik będzie na straconej pozycji. Jeśli zostanie zwolniony za odmowę poddania się szczepieniu, to jedyna możliwość, jaka mu pozostaje, to odwołać się do sądu pracy i czekać miesiącami na odszkodowanie za bezprawne zwolnienie i ewentualnie zadośćuczynienie - komentował Wojciechowski w rozmowie z "Rz".

RadioZET.pl/Rzeczpospolita