Zamknij

Szczepienia obowiązkowe? Kaczyński: od tego jest państwo jako organizacja przymusu

23.06.2021 13:41
Jarosław Kaczyński
fot. RAFAL OLEKSIEWICZ/REPORTER/East News

Jarosław Kaczyński powiedział na wyjazdowym posiedzeniu klubu PiS, że rząd rozważa możliwość wprowadzenia przymusowego szczepienia przeciw COVID-19. Pytany o to wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda nie zaprzeczył. Stwierdził tylko, że na razie jest na to za wcześnie.

Szczepienia przeciw COVID-19 to jedyna szansa na uratowanie polskiej gospodarki przed kryzysem. Premier Morawiecki mówił o tym wprost: jeśli Polacy nie będą się szczepić, czeka nas czwarta fala zachorowań i konieczność przywrócenia twardego lockdownu, polegającego na zamykaniu wielu branż.

Działania rządu koncentrują się na razie na edukowaniu i zachętach: frekwencję w Narodowym Programie Szczepień ma zwiększyć między innymi loteria szczepionkowa. Jak donosi OKO.press, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński miał zadeklarować, że jeśli Polacy nie będą szczepić się po dobroci, to konieczne będzie doprowadzenie do tego na drodze przymusu.

Rząd rozważa przymusowe szczepienia. Jasna deklaracja Kaczyńskiego

Kaczyński miał poinformować o potencjalnym wprowadzeniu obowiązku szczepienia przeciw COVID-19 na wyjazdowym posiedzeniu klubu PiS.

Jeśli przekonywanie, zachęty i nagrody nie przekonają, to od tego jest państwo jako organizacja przymusu.

Jarosław Kaczyński

Do Narodowego Programu Szczepień zgłosiło się do czerwca 2021 roku tylko 50 procent dorosłych Polaków. To zbyt mało, żeby zapewnić ochronę przed spodziewaną na jesień 2021 czwartą falą zachorowań.

O słowa wicepremiera został zapytany w programie „Tłit” Wirtualnej Polski wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda, członek PiS. Polityk nie zaprzeczył, że może dojść do wprowadzenia obowiązku szczepień przeciw COVID-19, zastrzegając tylko, że jest jeszcze na to za wcześnie.

Na pewno to jeszcze nie jest ten moment, żeby takie zasady wprowadzać. Ale jakimiś metodami musimy doprowadzić do tego, żeby zaszczepienia były na poziomie 80-90 procent. Jeżeli pułap dynamiki się w sposób nieakceptowalny zmniejszy, to trzeba będzie myśleć o pewnych rozwiązaniach.

Waldemar Buda

Wśród zachęt, które planuje rząd, ma być praktyczne zwolnienie osób zaszczepionych z lockdownu: nie będą oni wliczać się w limit klientów obsługiwanych przez przedsiębiorców.

Odporność zbiorową zagwarantuje zaszczepienie około 70-80 procent populacji. Jeśli takiego wyniku nie uda się uzyskać, realna jest konieczność kolejnego zamrożenia gospodarki na jesieni. Rząd przygotowuje już scenariusze takich działań.

RadioZET.pl/OKO.press/Wirtualna Polska