Szturm na e-sklepy. Świąteczne paczki mogą przyjść z opóźnieniem

17.12.2019 09:38
Święta 2019. Ile czeka się na paczkę? Polacy zamawiali prezenty przez internet
fot. Shutterstock/N Wg Neirfy (ilustracyjne)

Miliony przesyłek, tysiące nowych kurierów i praca pod presją. Pod względem liczby świątecznych paczek pobiliśmy ubiegłoroczny rekord. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Takiego szturmu na e-sklepy jeszcze nie było – informuje „Rzeczpospolita”. Firmy logistyczne zatrudniły tysiące kurierów w gorącym, świątecznym okresie. Mimo to, przesyłki mogą nie dotrzeć na czas. Sklepy internetowe przeżywają przedświąteczne oblężenie.

W drugiej połowie listopada obsługiwaliśmy po 2,5 miliona paczek tygodniowo. To więcej niż w najbardziej pracowitym tygodniu grudnia 2018 roku. Prognozy ekspertów przewidywały, że w grudniu 2019 roku paczek może być nawet 70 procent tygodniowo więcej niż poza szczytem świątecznym. Drugi tydzień grudnia przyniósł nam jednak wzrost aż o 80 procent 

– mówi Justyna Siwek, rzeczniczka Poczty Polskiej.

Jak alarmuje dziennik, przez gorączkę świątecznych e-zakupów w firmach kurierskich brakuje rąk do pracy. Efekt? Część przesyłek może nie dotrzeć na czas do adresata. Sendit, broker usług kurierskich, wskazuje, że bezpieczny termin na dostawy e-zakupów minął 9 grudnia. Po tym czasie część paczek może zostać dostarczona nawet z kilkudniowym opóźnieniem.

Statystyki firmy wskazują, że odsetek spóźnionych paczek przed świętami wzrósł z 6 do 13 procent. To jednak najczarniejszy scenariusz. Jak wskazują eksperci, dodatkowa siła robocza w Poczcie Polskiej usprawni jej funkcjonowanie. „Rzeczpospolita” podaje, że w Poczcie Polskiej przesyłki roznosi blisko 30 tysięcy listonoszy oraz kurierów, a w przedświątecznym szczycie wspomaga ich dodatkowe ponad 2700 osób (ok. 700 listonoszy, 1500 pracowników obsługi klienta i sortowni).

Zobacz także

Oblężenie e-sklepów to także problem dla punktów odbioru tj. sklepy Żabka, kioski Ruchu czy stacje Orlen. Trafiło tam dwa razy więcej paczek niż rok temu – wskazuje dziennik. Problem branży logistycznej to konsekwencja tego, że Polacy robią zakupy w ostatniej chwili. Z badań wynika, że na początku grudnia tylko co trzecia osoba zakupy miała już za sobą. Reszta dopiero rusza do sklepów.

Zobacz także

„Rzeczpospolita” powołuje się na raport Deloitte, z którego wynika, że  Polacy są w czołówce europejskich narodów odkładających zakupy świąteczne na ostatnią chwilę. Ponad 20 procent z nas dokonuje ich między 15 a 24 grudnia.

Zobacz także

RadioZET.pl/”Rzeczpospolita”