Zamknij

Gdzie można kupić żywe karpie?

06.12.2019 12:18
Święta 2019. Gdzie można kupić żywe karpie?
fot. GEORGID/Shutterstock (ilustracyjne)

Coraz więcej sieci handlowych wycofuje z oferty żywe karpie. Sprzedaż ryb prosto z akwarium nadal będzie prowadzić Carrefour. Eksperci apelują o uregulowanie tej kwestii w polskim prawie.  

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Karpie oferowane w sieciach handlowych coraz rzadziej można spotkać w wielkich akwariach. Kolejne sklepy rezygnują z żywych ryb sprzedawanych przed Bożym Narodzeniem.

Które sieci zrezygnowały z żywych karpi?

– Od początku naszej działalności, czyli od 2002 roku, sprzedajemy tylko oprawionego karpia, gotowego do obróbki termicznej. Dzięki temu klienci płacą za samo mięso do spożycia. Przetwarzając je samodzielnie, odrzucamy około 50-55 procent jego masy. Oferowany przez nas karp pochodzi wyłącznie z polskich stawów i jest niemrożony – powiedziała Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska, w rozmowie z Monday News.

Zobacz także

Jak podała Justyna Radwańska z ALDI Polska, ta sieć również nigdy nie prowadziła w swoich sklepach sprzedaży żywych karpi. Jest to podyktowane strategią handlową oraz przejrzystą polityką, związaną z dobrostanem zwierząt, która wykracza znacznie poza działania na rzecz zrównoważonego rybołówstwa.

– W tym roku, podobnie jak w latach ubiegłych, nasze sklepy nie będą sprzedawały żywych karpi. Taką decyzję podjęliśmy, kierując się dobrostanem ryb oraz uwzględniając opinie wciąż rosnącej grupy klientów, którzy krytycznie oceniają tego typu sprzedaż – zaznaczył Bartosz Pietruszka z POLOmarketu.

Ponadto Mariola Skolimowska z Netto zapewnia, że ta sieć nigdy nie oferowała i nie zamierza sprzedawać żywych karpi.

Jak komentuje Katarzyna Grochowska z Hiper-Com Poland, taka polityka pozytywnie wpływa na wizerunek sklepów. Polacy są coraz bardziej świadomymi konsumentami i niechętnie podchodzą do zakupu wigilijnej ryby w takiej formie.

Z roku na rok coraz więcej sieci deklaruje, że nie zaoferuje żywego karpia, mając na względzie dobrostan ryb. W ubiegłym roku był on dostępny między innymi w wybranych sklepach Auchan, E.Leclerc, Carrefour czy Tesco. Decyzja o sprzedaży często była poprzedzona badaniami opinii klientów. I stąd w ogóle do takiej sprzedaży dochodziło – ocenił dr Paweł Jurowczyk z Instytutu Badawczego ABR SESTA.

Zobacz także

„Wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom konsumentów”

Z kolei E.Leclerc Polska zwraca uwagę na to, że decyzje dotyczące sprzedaży karpi oraz formy, w jakiej są one dostępne, zawsze należą do poszczególnych sklepów. Tak było w latach ubiegłych i będzie w tym roku.

Wynika to z faktu, że placówki działające pod szyldem marki są niezależnymi przedsiębiorstwami.

W tym roku nie zaoferujemy żywych karpi. Zawsze zapewnialiśmy najwyższe standardy ich przechowywania, transportu i sprzedaży. Rozumiemy jednak, iż stale rosnąca grupa klientów krytycznie ocenia ten zwyczaj w polskim handlu. Wierzymy, że wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom konsumentów. W naszej ofercie będą tylko chłodzone i mrożone produkty rybne” – zapowiada Tesco Polska.

– Dotychczas nie sprzedawaliśmy żywych karpi i nie zamierzamy tego zmieniać. Co ciekawe, ta ryba znajduje się dopiero na 3. miejscu wśród najchętniej kupowanych u nas przed świętami. W ubiegłym roku najlepiej sprzedawał się śledź. Za nim był łosoś i dopiero potem karp – komentował Jan Kołodyński z sieci Biedronka.

Grupa Schiever, zarządzająca w Polsce siecią bi1 i dwoma hipermarketami Auchan, od 2017 roku nie prowadzi sprzedaży żywych karpi. Jest to podyktowane troską o dobrostan zwierząt. Ubój ryb odbywa się w warunkach zapobiegających ich cierpieniu.

Natomiast Selgros Cash&Carry od tego roku całkowicie rezygnuje z oferowania żywych karpi.

Zobacz także

Carrefour nadal sprzedaje żywe karpie

Trzeba też dodać, że Grupa Eurocash nie ma żywych ryb w ofercie hurtowej. Karp jest dostępny wyłącznie w postaci świeżych lub mrożonych płatów czy filetów. Takie rozwiązanie jest uznawane za najlepsze, zarówno ze względów humanitarnych, jak i oczekiwań konsumentów, którzy coraz częściej sięgają po produkty gotowe i łatwe do samodzielnego przygotowania.

W naszej tradycji trudno wyobrazić sobie Wigilię bez karpia. Wielu konsumentów uważa, że żywa ryba jest gwarancją najlepszej jakości i smaku. Jednak nie we wszystkich regionach Polski to przekonanie jest tak samo silne. Dlatego w ubiegłego roku tylko wybrane sklepy oferowały ww. towar, a teraz kolejne z tego rezygnują.

Paweł Jurowczyk

Carrefour Polska zamierza kontynuować sprzedaż żywych karpi. Jak komunikuje, decyzja sieci jest podyktowana szacunkiem do przekonań i potrzeb tych konsumentów, którzy chcą kultywować polską tradycję.

Jednocześnie firma będzie zachęcać klientów do zmiany nawyków zakupowych i wyboru patroszonych ryb lub innych elementów z ich przerobu. W przypadku karpia z wody możliwe będzie skorzystanie z jego uboju w sklepie.

Zobacz także

Większość hipermarketów deklaruje wprost, że nie sprzedaje już żywych karpi. Być może Carrefour upatruje w tym szansę na zyski. Skoro coraz trudniej będzie dostać taki towar, to głośne oferowanie go może przyciągnąć wielu klientów, którzy nie chcą rezygnować z dotychczasowego zwyczaju.

Katarzyna Grochowska

Dr Maria Andrzej Faliński, wieloletni obserwator rynku detalicznego, stwierdza, że Carrefour oferuje to, co jest „naturalne”.

Jednocześnie z uwagą podchodzi do tradycji. I w ten sposób kształtuje swój wizerunek. Podjął istotny wysiłek utrzymania warunków humanitaryzmu przy sprzedaży żywych karpi, co nie jest proste technicznie, higienicznie, prawnie i społecznie.

Z kolei dr Faliński przekonuje, że zasady sprzedaży żywych karpi trzeba uporządkować. Ustawa dotycząca dobrostanu zwierząt, w ślad za dyrektywą, ramowo określa takie warunki. Jednak w przypadku ryb potrzebna jest specyficzna regulacja, np. na poziomie rozporządzenia.

Wprawdzie co roku Główny Inspektorat Weterynarii publikuje zbiór wytycznych w tej sprawie, ale to niepotrzebnie pozostawia miejsce dla zmienności przepisów. Trwa to już przynajmniej od dekady.

Zobacz także

RadioZET.pl/Monday News