Zamknij

Świadectwo szczepienia wymagane w umowie o pracę?

24.12.2020 13:45
wizyta w urzędzie pracy
fot. Polska Press/East News

Szczepienie na COVID-19 ma być dobrowolne, wszystko wskazuje jednak na to, że osoby ryzykujące zachorowanie i zarażanie innych będą skazywane na społeczny i zawodowy ostracyzm. Główny ekonomista BCC zaproponował, żeby w ramach nowych umów o pracę wymagać zaświadczenia o zaszczepieniu.

Lockdown Polski ma zakończyć się po osiągnięciu odporności stadnej w wyniku zaszczepienia wystarczającej części populacji. Dla osób, które nie zdecydują się na przyjęcie szczepionki, restrykcje mogą jednak się zaostrzyć, zamiast ulec poluzowaniu.

Za wymaganiem świadectwa zaszczepienia od pracowników lobbuje prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC. Ekspert motywuje to troską nie tylko o zdrowie zatrudnionych, lecz zapewnienie ciągłości i sprawnego działania biznesu.

Nowe umowy o pracę z wymogiem dokumentu zaszczepienia?

Narodowy Program Szczepień zacznie się bezpośrednio po świętach: do Polski zmierzają już pierwsze dawki szczepionek. Jako pierwsi skorzystają z niej lekarze, jako grupa najbardziej narażona na zarażenie, później akcja obejmie seniorów.

Rząd zatwierdził już pierwsze przywileje dla zaszczepionych, którzy nie będą musieli stosować się do części obowiązujących obostrzeń.

Zobacz także

Osoby, które będą stroniły od szczepienia, będą musiały liczyć się z tym, że ich życie stanie się cięższe. Nikt nie będzie ich co prawda przymuszał bezpośrednio do przyjęcia szczepionki, jednak może się to okazać niezbędne z czysto praktycznego punktu widzenia.

Zobacz także

Prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC, w rozmowie z „Rzeczpospolitą” zadeklarował, że pracodawcy powinni sami organizować punkty szczepień dla zatrudnionych oraz wymagać zaświadczeń o przejściu tej procedury przy zatrudnianiu. Pomoże to w przywróceniu stabilności gospodarczej

Dlatego muszą włączyć się w to przedsiębiorcy, którzy łącznie zatrudniają w Polsce kilkanaście milionów osób. Apeluję do nich, aby takie punkty szczepień zorganizowali i poinformowali pracowników, że w nowych umowach o pracę będzie wymagany dokument zaszczepienia. Odmowa zaszczepienia naraża nie tylko pracowników na utratę zdrowia, ale także przedsiębiorstwo na bankructwo.

prof. Stanisław Gomułka

Ekonomista przekonuje, że w tempie deklarowanym przez rząd, a więc około miliona zaszczepionych osób miesięcznie, akcja będzie trwać 2,5 roku. Nie trzeba będzie czekać tak długo do pojawienia się rezultatów i możliwości luzowania, a nawet znoszenia restrykcji, od szybkości powrotu do gospodarczej normalności zależy jednak los całych przedsiębiorstw oraz milionów zatrudnionych.

Gomułka dodał, że tylko akcja masowych szczepień może doprowadzić do deklarowanego przez rząd szybkiego odrobienia strat i powrotu w 2021 roku do poziomu PKB z 2019.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita