Strajk włoski w szkołach się nie sprawdzi? „Tu chodzi o dobro dzieci”

25.10.2019 12:39
Strajk włoski w szkołach to zły pomysł?
fot. Shutterstock/AimPix (ilustracyjne)

– Ważne jest wywołanie dyskusji na temat odbiurokratyzowania zawodu, ale sam protest włoski nie zmieni zbyt wiele i pewnie z czasem się rozmyje – uważa wiceprezes Fundacji „Ja, Nauczyciel” Marcin Korczyc. 

 Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Związek Nauczycielstwa Polskiego zdecydował o kontynuacji strajku, jednak w innej niż dotychczas formie. Jak czytamy na stronie internetowej ZNP, we wrześniowej ankiecie przeprowadzonej przez związek 55 procent respondentów opowiedziała się za strajkiem włoskim.  

Chodzi o niewykonywanie pozaustawowych zadań przez nauczycieli. Jak to wygląda w praktyce? Szef ZNP, Sławomir Broniarz, jako obowiązki dodatkowe nauczyciela określił na przykład inwentaryzację bibliotek, naprawę komputerów czy sprzedaż podręczników. Protest ma na celu zwrócenie uwagi na zakres obowiązków nauczyciela oraz pensje, które na przykład w przypadku nauczyciela stażysty są niższe od płacy minimalnej.

Chodzi nam o pokazanie, jak wiele rzeczy nauczyciele zwyczajowo wykonują, choć nie należą one do ich obowiązków. Chodzi o przestrzeganie przepisów dotyczących czasu pracy nauczycieli.

– mówił szef ZNP.

Jak dodał, związek chce walczyć o prestiż zawodu, godne wynagrodzenia i warunki pracy.

Zobacz także

Marcin Korczyc, który uczy w szkole podstawowej w wielkopolskim Lubaszu, powiedział PAP, że nauczyciele mają mieszane uczucia i raczej nie wróżą protestowi sukcesu.
Osobiście nie umiem się odnaleźć w proteście włoskim, aczkolwiek poinformowałem w szkole, że wielu czynności, zwłaszcza tych biurokratycznych, które nie wypływają wprost z prawa oświatowego, nie zamierzam wykonywać. I to jest ogromna wartość strajku nauczycieli. Nauczyliśmy się sami siebie szanować” – podkreślił.

Zobacz także

Jak dodał, strajk włoski może okazać się nieodpowiednią formą protestu, jeśli odbijałby się na edukacji dzieci. Zdaniem nauczyciela ZNP powinien kontynuować kwietniowy strajk, gdyż wówczas „miał w ręku wszystkie karty”.

W naszym zawodzie na koniec dnia chodzi o dobro dzieci, które nam powierzono. Kiedy jesteś wychowawcą, musisz się kontaktować z rodzicami, organizować życie klasy, rozwiązywać problemy, uczestniczyć w wycieczkach itd. W tym sensie strajk włoski może wyglądać na sabotaż zawodu, który większość z nas uprawia przecież z pasji.

– stwierdził.

Zaznaczył jednak, że ważna jest dyskusja o systemowym odbiurokratyzowaniu zawodu nauczyciela. Sama akcja w takiej formie – w jego ocenie – nie zmieni zbyt wiele. „Musimy wspólnie wymagać od polityków realnych zmian, a w tej kwestii, z różnych powodów, związki zawodowe mają coraz mniejszą siłę przebicia” – stwierdził.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP