Zamknij

Strajk w ZUS: urzędnicy nie wypłacą świadczeń. Nie będzie emerytur

07.09.2021 18:10
protest pracowników ZUS
fot. Mariusz Gaczynski/East News. Zdjęcie poglądowe

Nie będzie emerytur, nie będzie rent, nie będzie tarcz dla przedsiębiorców, nie będzie niczego – taka perspektywa czeka Polaków, jeśli rząd nie spełni oczekiwań pracowników ZUS i dojdzie do bezterminowego strajku powszechnego. Postulat jest prosty: urzędnicy chcą otrzymać podwyżkę 60 procent, taką samą, jaką przyznali sobie rządzący politycy.

ZUS to jedna z najważniejszych instytucji w kraju. Bez niej miliony seniorów zostaną bez środków do życia. Świadomość tego, że urzędnicy wykonują nie pracę, lecz misję, w czasie pandemii bezlitośnie wykorzystywał według pracowników Zakładu rząd, obarczając dodatkowymi obowiązkami, oczekując pracy po godzinach i weekendy, a w zamian płacąc pensję niewiele większą od minimalnej.

Wśród wymienianych przez Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa przyczyn rosnącego niezadowolenia pracowników ZUS jest także nepotyzm, lekceważenie przepisów BHP oraz niedobry sprzętowe. - Czarę goryczy przelała podwyżka płac o 60 procent dla parlamentarzystów - przekazał redakcji Biznes na RadioZET.pl Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku. I dodał, że poparcie dla protestu jest masowe, obejmując większość pracowników ZUS. Jak będzie wyglądać strajk urzędników, jeśli rząd nie zgodzi się na żądane podwyżki?

Strajk w ZUS. Związkowcy zapowiadają „wstrzymanie wypłat wszelkich świadczeń”

Na początku września 2021 roku Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa działający w ZUS wszedł z pracodawcą w spór zbiorowy. W imieniu pracowników złożony został postulat zwiększenia wynagrodzeń o 60 procent: dokładnie o tyle samo, ile pensje zwiększyli sobie rządzący politycy. Jeśli do 14 września 2021 pieniądze się nie znajdą – związkowcy zastrzegli prawo do zorganizowania strajku ostrzegawczego.

Plany dalszych protestów przygotowane są już ze wszelkimi szczegółami i rozpisane na kolejne miesiące. Naprawdę gorąco może zacząć robić się pod koniec października 2021 roku, o czym ostrzegł Piotr Szumlewicz.

Zacząć chcemy od strajku ostrzegawczego, który będzie dla Zakładu jasnym sygnałem, że poważnie traktujemy nasze postulaty i nie cofniemy się, jeżeli pracodawca nie wyjdzie naprzeciw naszym oczekiwaniom. Strajk ostrzegawczy planujemy na koniec września/pierwszą połowę października. Jeżeli on nie przyniesie efektu, wkrótce potem planujemy przeprowadzenie referendum strajkowego i przystąpienie do bezterminowego strajku powszechnego.

Piotr Szumlewicz

O ile początkowe fazy ewentualnego protestu pracowników ZUS nie powinny być za bardzo odczuwalne przez Polaków, o tyle możliwe wprowadzenie strajku powszechnego wywróci ich życia do góry nogami.

Strajk oznaczałby zablokowanie funkcjonowania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a więc powstrzymanie się pracowników od wykonywania pracy. Należy się więc liczyć również z wstrzymaniem wypłaty wszelkich świadczeń. Pisaliśmy już o tym kilka tygodni temu zarządowi ZUS i polskich władzom. Jeżeli wypłata świadczeń społecznych zostanie wstrzymana, za kryzys będzie odpowiadać władza publiczna i zarząd ZUS, które nie potrafiły zadbać o godną pracę pracowników. Strajk nie jest dla pracowników przyjemnością, a wyrazem desperacji. Jeżeli do niego dojdzie, cała odpowiedzialność za jego skutki będzie po stronie rządzących.

Piotr Szumlewicz

Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest przekonany, że do strajku pracowników nie dojdzie, a nawet jeśli protest się pojawi, to nie wpłynie w żaden sposób na wywiązywanie się ZUS z wypłat świadczeń. Przekazał to w komunikacie dla Biznes na RadioZET.pl rzecznik Zakładu, Paweł Żebrowski.

Do strajku jeszcze daleka droga. Zapewniam, że świadczenia nadal są i będą wypłacane w terminie. ZUS bierze pod uwagę wszystkie scenariusze i jest na nie przygotowany. Dlatego, podobnie jak w przeszłości, emerytury, renty i inne świadczenia będą wypłacane zgodnie z przyjętym harmonogramem. Cały czas jesteśmy otwarci i prowadzimy dialog z organizacjami związkowymi w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, wierzymy, że uda się osiągnąć porozumienie. Zakład w ostatnich latach zrobił ogromny krok do przodu, stał się nowoczesnym urzędem i otworzył się na potrzeby klientów. ZUS nie zapomniał przy tym o swoim podstawowym kapitale jakim są pracownicy. Stawiając na elektronizację i automatyzację, zadbał zarówno o klientów (ułatwiając im załatwianie formalności i przyspieszając procedury), jak i o dobre warunki pracy i płacy wszystkich naszych pracowników, odciążając ich od najbardziej powtarzalnych obowiązków. Ten kierunek rozwoju jest kontynuowany i przyśpieszył w czasie pandemii.

Paweł Żebrowski

ZUS zapewnił ponadto, że jest gotowy na wszelkie scenariusze, a „świadczenia są i będą wypłacane w terminie”.

Związkowa Alternatywa zapowiedziała, że postulat podwyżki wynagrodzeń o 60 procent zostanie rozszerzony także o inne grupy zawodowe. Protesty pracowników Krajowej Administracji Skarbowej, pracowników socjalnych czy pracowników sądownictwa mają być koordynowane, żeby jeszcze bardziej zwiększyć siłę argumentów w sporze z rządem.

Jesień 2021 roku może przebiegać pod znakiem strajków i protestów. O wyższe wynagrodzenia walczyć będą ratownicy medyczni i inni pracownicy system ochrony zdrowia, oddolny protest zaczęli organizować policjanci, a akcje wymierzone w nieradzący sobie z rozwiązywaniem problemów polskiej wsi rząd zapowiedzieli rolnicy.

RadioZET.pl