Zamknij

Pielęgniarki ostrzegają przed strajkiem generalnym

17.11.2020 19:13
Strajk pielęgniarek 2020. Czym może grozić?
fot. Mariusz Gaczynski/East News (ilustracyjne)

Strajk generalny pielęgniarek? To możliwy scenariusz po wtorkowej odezwie Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP). Poinformowano w niej o przygotowaniach do rozpoczęcia sporów zbiorowych.

Pandemia koronawirusa to szczególnie trudny czas dla systemu ochrony zdrowia w Polsce. Przez lata szpitale i inne placówki medyczne apelowały o dofinansowanie, a ich pracownicy o podwyżki. We wtorek Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) poinformował o podjęciu przygotowań do wszczęcia sporów zbiorowych. "Następnym krokiem może być strajk generalny" - napisała na Twitterze Dorota Gardias, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych (FZZ).

Nie trudno sobie wyobrazić, że widmo dużego strajku w czasie walki z pandemią koronawirusa może być dotkliwym ciosem dla pacjentów i systemu ochrony zdrowia. -  Obciążenie pracowników systemu opieki zdrowotnej w Polsce jest w tej chwili gigantyczne, płace są od dawna barbarzyńsko niskie, a wymagania podczas pandemii COVID-19 coraz większe - komentował dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w rozmowie z portalem Money.pl.

Pielęgniarki apelują o rozmowy z rządem

Jak wskazał Business Insider Polska, Związek Pielęgniarek i Położnych apelował kilka dni temu do rządu Mateusza Morawieckiego o jak najszybsze opublikowanie w Dzienniku Ustaw prawa pozwalającego na wypłatę 100-proc. dodatków dla pracowników ochrony zdrowia walczących z pandemią. Ustawę podpisał prezydent Andrzej Duda, ale akt nadal nie wszedł w życie - właśnie z powodu braku oficjalnej publikacji. 

Zobacz także

"Wszyscy pracownicy zatrudnieni w podmiotach leczniczych, którzy uczestniczą w wykonywaniu świadczeń zdrowotnych osobom chorym na COVID-19 lub osobom z podejrzeniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 z niecierpliwością czekają na wejście w życie zagwarantowanych ustawą dodatków miesięcznych do wynagrodzenia w kwocie 100 proc. ich miesięcznych wynagrodzeń" - tłumaczył OZZPiP na Facebooku.

Zobacz także

W niedzielę głos w sprawie zabrała szefowa OZZPiP Krystyna Ptok. Przestrzegała, że w przypadku braku dialogu z rządem i dalszego kryzysu w związku z pandemią może dojść do strajku generalnego. - Uważamy, że jest to konieczne. Ignorowanie środowiska pielęgniarek i położnych jest coraz częstsze - podkreślała Ptok.

Związek Pielęgniarek i Położnych ostro skrytykował również plany polityków PiS, aby znowelizować podpisana przez prezydenta ustawę. Chodzi o okrojenie dodatków COVID-owych tylko dla określonych zawodów medycznych. - Uważamy, że to karygodne. Apelowaliśmy do premiera rządu o powstrzymanie tych zmian - wskazała Ptok.

RadioZET.pl/Money.p/Business Insider Polska