Strajk nauczycieli. Nawet kilkaset złotych dla członków komisji egzaminacyjnych

Piotr Drabik
11.04.2019 07:59
Strajk nauczycieli 2019. Ile można zarobić w komisji egzaminacyjnej. Do kiedy. Opinie
fot. PAP/Darek Delmanowicz

Nawet kilkaset złotych mogą zarobić zastępczy członkowie komisji egzaminacyjnych – podkreślił Związek Nauczycielstwa Polskiego. Jego zdaniem sprawdziany na koniec szkoły mogą prowadzić tylko nauczyciele. Innego zdania jest resort edukacji, który z powodu strajku nauczycieli zmienił przepisy w tej sprawie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Zagłosuj

Czy popierasz strajk nauczycieli?

Liczba głosów:

Strajk nauczycieli, który rozpoczął się w poniedziałek w całej Polsce, pokrył się z terminami egzaminów gimnazjalnych. Część pedagogów z powodu protestu odmówiła udziału w prowadzeniu sprawdzaniu na koniec szkoły.

Z tego powodu powołano kilka tysięcy osób na zastępstwo, a resort edukacji złagodził przepisy dotyczące wymagań na członka komisji podczas testów.

Zobacz także

Ile można zarobić w komisji egzaminacyjnej?

Wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Krzysztof Baszczyński podkreślił w środę, że zgodnie z prawem w egzaminach mogą brać udział tylko nauczyciele. Przywołał wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara w tej sprawie.

– Zgodnie z prawem w egzaminach mogą brać udział tylko nauczyciele, na to zwrócił uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich, myśmy o tym wielokrotnie mówili, ostatnio przestrzegając posłów. To w Sejmie tworzy się prawo i to posłowie określili, kto może pracować przy egzaminach. Okazuje się jednak, że pracują osoby z zewnątrz, które nie są nauczycielami. Są to katecheci, są księżą, są to siostry zakonne, są to strażacy, jest to służba więzienna – powiedział Baszczyński.

– Są samorządy, które płacą tym osobom (pracującym przy egzaminach – przyp. red.) nawet 450 zł dziennie, mówię o Zgierzu. Do tej pory mówiono nam, że praca nauczyciela, który przychodzi na egzamin z zewnątrz, jest traktowana jako wolontariat. Okazuje się, że można znaleźć pieniądze, są to ogromne pieniądze: w Chełmie 100 zł, w Rybniku 220 zł, to dzieli nas jako nauczycieli – dodał.

– Niedopuszczalne jest, aby osoby, które nie są nauczycielami, pracowały przy egzaminach. To jest kolejne dolanie oliwy do ognia, jeśli chodzi o chaos w systemie oświaty. „Zalewska plus” tutaj zrobiła swoje. To nie chodzi o to, czy ma ktoś uprawnienia pedagogiczne – podkreślił Baszczyński.

Zobacz także

Ile egzaminatorom płacą samorządy?

Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie do minister edukacji zwracał m.in. uwagę na kwestię braku spełnienia wymagań, którym podlegają nauczyciele przy podejmowaniu pracy w szkole, np. przedstawienia zaświadczenia o niekaralności i odbycia badań lekarskich.

Na pytanie, czy egzaminy będą ważne, Baszczyński odpowiedział: „Tak nie tylko my mówimy, tak do sprawy podszedł Rzecznik Praw Obywatelskich, który w piśmie do pana premiera na ten wątek zwrócił uwagę. Ale ja rozumiem, że to pisała niewłaściwa osoba i w związku z tym pan premier zlekceważył tę sprawę. Według tego, co napisał rzecznik, można podważyć takie egzaminy”.

Informacje podawane przez ZNP sprostował Urząd Miasta w Zgierzu. 

– Nie wiemy, skąd wzięła się kwota 450 zł dziennie, które miałby płacić urząd członkom komisji egzaminacyjnej. Płacimy 75 złotych za godzinę. Podobnie płacą inne gminy. Na 100 egzaminatorów w ciągu trzech dni przeznaczymy 58 tysięcy złotych brutto. Większość osób w komisjach to wolontariusze – głównie osoby z jednostek urzędu miasta. Pomagają nam także policja i straż miejska. Wolontariusze nie pobierają wynagrodzeń – wyjaśniła Renata Karolewska z Urzędu Miasta Zgierza, w rozmowie z portalem Fakt24.pl.

Z kolei według „Gazety Wrocławskiej” część dyrektorów miała ogromne problemy ze skompletowaniem pełnego składu komisji egzaminacyjnej. Proponowano nawet 500 złotych za dzień pracy. Natomiast członek komisji egzaminacyjnej w Szczecinie może liczyć na 40 zł brutto za godzinę pracy.

Do środowej konferencji prasowej odniosły się władze Chełma, gdzie według ZNP egzaminatorzy z zewnątrz mają zarobić po 100 zł.  

"Miasto Chełm działa na podstawie i w granicach prawa i nie wypłaca wynagrodzenia osobom, które w zastępstwie przeprowadzają egzaminy w szkołach objęte strajkiem" - napisały władze lokalne w oświadczeniu.

Zobacz także

Egzaminy gimnazjalne

Dla ponad 350 tys. uczniów III klas gimnazjalnych z 7,3 tys. szkół w kraju w czwartek po godz. 9 rozpocznie się egzamin z wiedzy matematyczno-przyrodniczej, druga część egzaminu gimnazjalnego. Czwartek będzie jednocześnie czwartym dniem ogólnopolskiego strajku nauczycieli.

Jak poinformowało w środę MEN, do kuratoriów oświaty zgłosiło się ponad 7 tysięcy osób gotowych wesprzeć dyrektorów szkół podczas egzaminów. Podało też, że wszystkie chętne osoby, które mają kwalifikacje pedagogiczne, wciąż mogą zgłaszać się do kuratoriów oświaty. W każdym województwie zostały uruchomione punkty informacyjne.

W pierwszym dniu egzaminu gimnazjalnego – w środę – uczniowie III klas gimnazjalnych zdawali egzamin z wiedzy humanistycznej: najpierw z historii i wiedzy o społeczeństwo, a następnie z języka polskiego.

Egzamin został przeprowadzony bez zakłóceń we wszystkich szkołach z wyjątkiem trzech: jednej w woj. pomorskim, jednej w woj. kujawsko-pomorskim i jednej w woj. wielkopolskim. We wszystkich trzech nie odbył się egzamin z historii i WOS. Po uzupełnieniu składów komisji nadzorujących w dwóch z nich przeprowadzono egzamin z polskiego, w jednej tego egzaminu również nie przeprowadzono.

Uczniowie, którzy nie mogli w środę napisać egzaminu z wiedzy humanistycznej lub jednej z jego części, będą mogli przystąpić do niego w terminie dodatkowym w czerwcu.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Fakt24.pl/Gazeta Wrocławska/Radio Szczecin/PTD