Zamknij

Strajk kobiet popierają związkowcy, rolnicy i taksówkarze

26.10.2020 11:40
Strajk kobiet popierają związkowcy, rolnicy i taksówkarze
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER/East News

Protesty przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji poparli związkowcy z "Sierpnia 80". Wcześniej do demonstracji przyłączyli się m.in. taksówkarze i rolnicy.

Strajk Kobiet i inne organizacje od czwartku wzywają Polki do protestowania przeciwko wyrokowi TK ws. tzw. aborcji embriopatologicznej. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis obowiązującej od 1993 r. Ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu, albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, jest niezgodny z konstytucją.

Protesty odbywają się nie tylko w dużych miastach, ale i mniejszych miejscowościach. Dochodzi również do starć z policją. Tylko w niedziele w całym kraju odbyło się łącznie 226 nielegalnych zgromadzeń i zbiegowisk o rożnej wielkości. Rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka dodał, że łącznie w związku z zbiegowiskami nałożono 142 mandaty karne i sporządzono 281 wniosków o ukaranie do sądu.

Związkowcy z protestującymi kobietami

W poniedziałek Wolny Związek Zawodowy „Sierpień’80” poparł w poniedziałek organizowane w całym kraju protesty przeciw czwartkowemu orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego dotyczącemu aborcji.

- "Sierpień 80" za niedopuszczalne uważa naruszenie kompromisu, który obowiązywał w Polsce od wielu lat. Państwo, które stawia się w roli superarbitra ludzkich sumień, zmierza w kierunku państwa totalitarnego - oświadczył przewodniczący związku Bogusław Ziętek.

Każdy człowiek ma prawo do wolności decydowania w sprawach sumienia. Władza, która tego nie rozumie jest władzą oderwaną od rzeczywistości. Wspieramy protestujących uznając, że ostatnie decyzje rządzących zarówno w kwestiach politycznych, społecznych jak i gospodarczych uzasadniają wyrażenie głośnego sprzeciwu całego społeczeństwa mówiącego władzy "no pasaran"

Bogusław Ziętek

Rolnicy i taksówkarze z kobietami

To nie jedyny głos ze strony pracowników i związkowców różnych branż, którzy okazali poparcie dla kobiet w związku z wyrokiem TK na temat aborcji. Do piątkowych protestów w Warszawie przyłączyli się niektórzy taksówkarze. Podobne sceny miały miejsce w Krakowie, gdzie w ramach demonstracji odbył się przejazd trąbiących samochodów przez miasto.

Zobacz także

Z kolei w niedzielę do protestów dołączyli rolnicy np. w Nowym Dworze Gdańskim. W niedzielny wieczór kilkaset osób zgromadziło się na placu przed Żuławskim Ośrodkiem Kultury w Nowym Dworze Gdańskim, aby wyrazić sprzeciw wobec orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego.

Do protestu przyłączyli się rolnicy z Żuław. Obklejone różnego rodzaju plakatami ciągniki jechały powoli za uczestnikami manifestacji. Spowodowało to utrudnienia w ruchu. "Chcemy wyboru, a nie PiS terroru", "Rolnicy przeciwko 5 Kaczyńskiego", "Wy........ć" - to hasła, jakie można było dostrzec na banerach zawieszonych na traktorach.

Strajk kobiet zapowiedział na poniedziałkowe popołudnie blokowanie ulic i przejść dla pieszych w całej Polsce. Z kolei w środę ma się odbyć strajk generalny - kobiety mają odmówić pracy w odpowiedzi na wyrok TK. Natomiast w piątek planowana jest duża manifestacja w Warszawie.

Zobacz także

- Będziemy się rozwijać powoli, nie będziemy mówić o wszystkim. Nie będziemy ostrzegać, co się będzie działo – komentowała w Gościu Radia ZET Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Zaznaczyła, że oprócz taksówkarzy, do protestu włączają się także przedsiębiorcy i pracodawcy.

Posłuchaj podcastu

- Jestem pewna, że w piątek na Warszawę przyjadą ludzie nie tylko związani z ruchami kobiecymi, ale tacy, którzy mają tego wszystkiego dość – wskazywała aktywistka w rozmowie z Beatą Lubecką. Gość Radia ZET zapowiedziała także: - My będziemy się teraz z nimi (rządzącymi – przyp. red.) kłócić w sądach i to nie tylko my, ale też wybitni prawnicy, którzy już szykują wsparcie dla lekarzy, którzy już zadeklarowali, że nie będą przestrzegać oświadczenia pani Przyłębskiej.

RadioZET.pl/PAP