Zamknij

Władze Krakowa i Warszawy poparły strajk generalny

27.10.2020 18:12
Strajk generalny w Polsce 2020. Kto się przyłączył?
fot. Piotr Drabik/RadioZET.pl

Strajk Kobiet wzywa, aby w środę kobiety nie przyszły do pracy. Kolejne instytucje i formy deklarują, że pozwolą pracowniczkom przyłączyć się do protestów w sprawie aborcji.

Strajk Kobiet, który trwa od 22 października, wzywa do kolejnej akcji protestacyjnej. Po demonstracjach i blokadach ulic w całej Polsce następną inicjatywą ma być strajk generalny. Kobiety deklarują, że 28 października nie pojawią się w pracy. Te zapowiedzi komentują samorządowcy oraz szefowie niektórych instyucji.

Wśród nich prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. - Solidaryzujemy się z kobietami. Jutro dzień szczególny - strajk. Chciałem powiedzieć, że on się spotyka z przychylnością władz miasta - zadeklarował Trzaskowski, wiceszef PO, na nagraniu opublikowanym na Facebooku.

Strajk Kobiet w magistratach i uczelniach

- Zrobimy wszystko, żeby tak zorganizować pracę, żeby wszyscy, którzy chcą wziąć udział w tym strajku, mogli w nim wziąć udział - dodał Trzaskowski. W związku z tym, że w środę miasto będzie inaczej niż zwykle funkcjonowało, Trzaskowski zaapelował też do wszystkich warszawianek i warszawiaków o wyrozumiałość.

Zobacz także

Podobną deklarację złożył także prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. "Nie będę utrudniał ani zniechęcał do przystąpienia do strajku i mam nadzieję, że tak samo postąpią też inni krakowscy pracodawcy" – zadeklarował na Facebooku. Majchrowski znajduje się na kwarantannie, po tym jak miał kontakt z osobą zarażoną koronawirusem.

Z kolei na Politechnice Wrocławskiej zostały na środę wyznaczone godziny rektorskie. Podobne decyzje podejmują również inne uczelnie wyższe w kraju. W internecie zawiązała się inicjatywa Ogólnopolski Strajk Studentek - w jego ramach 28 października pracownice uczelni oraz studentki mają nie pracować oraz nie uczestniczyć w zajęciach.

Zobacz także

Wielotysięczne protesty przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego trwają od czwartku. To skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że przepis zezwalający - na mocy ustawy z 1993 r. - na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

W uzasadnieniu do czwartkowego orzeczenia TK wskazano, że życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez ustawodawcę. Wyrok TK zapadł w pełnym składzie. Zdania odrębne złożyli sędziowie Piotr Pszczółkowski oraz Leon Kieres.

RadioZET.pl/PAP/Gazeta Wyborcza