Zamknij

Strajk Kobiet: dziś możesz nie zrobić zakupów

28.10.2020 08:40
plakat Strajku Kobiet
fot. PAP/Mateusz Marek

Strajk Kobiet może łatwo sparaliżować Polskę. W wielu branżach pracuje ich więcej, niż mężczyzn. Jeśli ze stawienia się w pracy zrezygnowałyby pracownice handlu detalicznego, niemal nikt nie byłby w stanie zrobić zakupów.

Strajk Kobiet został zapowiedziany na środę, 28 października 2020 roku. Osoby popierające ogólnopolski protest przeciwko oświadczeniu uniemożliwiającego przerywanie ciąży z powodu letalnych wad płodu zachęcane są do wzięcia wolnego z pracy.

Taką formę protestu można potraktować jako łagodne ostrzeżenie: gdyby tylko chciały, kobiety mogłyby zamienić życie wszystkich Polaków w piekło.

Strajk Kobiet: czy dojdzie do paraliżu kraju?

Strajk Kobiet w środę 28 października 2020 roku przebiegać będzie raczej w łagodnie. Absencja na stanowiskach pracy jest usprawiedliwiona: kobiety, w większości przypadków z pełnym zrozumieniem i poparciem przez pracodawców, wzięły na ten dzień urlopy. Można spodziewać się, że wybiorą się na spacery, blokując zarówno duże miasta, jak i małe miejscowości.

Zobacz także

Co by jednak się stało, gdyby płeć piękna solidarnie odeszła od swoich stanowisk pracy? Odpowiedź jest jedna: to byłaby katastrofa. Z tego właśnie powodu, przynajmniej na razie, nie należy spodziewać się, że protestujący „pójdą na całość”.

Zobacz także

83,2 procent pracowników opieki zdrowotnej oraz pomocy społecznej to kobiety (dane z 2018 roku). System, który już teraz nie jest w stanie poradzić sobie z chorymi na COVID-19, bez pracownic upadłby natychmiast. Tylko odpowiedzialność za ludzkie życie trzyma kobiety na swoich stanowiskach pracy.

Zobacz także

Zapaść może czekać także edukację, w której 77,9 procent pracowników to kobiety. W zakwaterowaniu i gastronomii, branżach która bardzo mocno ucierpiały z powodu obostrzeń, kobiety to 67,3 procent zatrudnionych.

Zobacz także

Panikę wśród rządzących może budzić sektor finansowy: 66 procent pracowników w przedsiębiorstwach zajmujących się działalnością finansową i ubezpieczeniową to kobiety.

Gdyby kobiety chciały uczynić swój protest wyjątkowo uciążliwym dla wszystkich, wystarczyłoby że do strajku kobiet włączyłyby się pracownice sklepów. Pracuje w nich 1,3 mln kobiet, co przekłada się na 56 procent wszystkich zatrudnionych (Eurostat LFS 2020) w handlu detalicznym. Gdyby wszystkie odeszły od kas, kolejki na zakupy byłyby gigantyczne.

RadioZET.pl/Business Insider Polska