Zamknij

Stopy procentowe najwyższe od lat. Czas na droższe kredyty i tańsze mieszkania?

08.12.2021 20:37
Stopy procentowe a rynek mieszkań
fot. KamOgo/Shutterstock (ilustracyjne)

Rada Polityki Pieniężnej po raz trzeci od początku pandemii podniosła stopy procentowe. To ważna wiadomość zarówno dla tych, którzy pożyczają pieniądze, jak i dla tych, którzy je inwestują.

Stopy procentowe znów poszły w górę. Rada Polityki Pieniężnej podwyższyła stopy procentowe NBP o 0,50 pkt. proc. - podał w komunikacie NBP. Stopa referencyjna wynosi 1,75 proc. w skali rocznej, a stopa lombardowa 2,25 proc. w skali rocznej.

Tym samym z poziomu rekordowo niskich stóp procentowych jeszcze pół roku temu, sięgnęliśmy poziomów najwyższych do 2015 roku – podaje Konfederacja Lewiatan. To dobra i zła wiadomość. Wszystko zależy od tego, co zamierzamy zrobić z pieniędzmi.

Kredyty będą droższe. Raty najwyższe od lat

- Mamy najwyższe stopy procentowe od 2015 r., a co za tym idzie najwyższe raty zaciągniętych kredytów - zauważył w komentarzu ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka.

RPP nie mogła sobie pozwolić na brak podwyżki. Taka decyzja stałaby wprost w kontrze do działań rządu, który uruchamia od połowy grudnia tarczę antyinflacyjną 

Mariusz Zielonka

O ile inwestorzy mogą liczyć na stopniowy wzrost oprocentowania lokat i większe zyski, o tyle kredytobiorcy nie mają powodów do zadowolenia. Raty kredytów wzrosną, a to nie koniec podwyżek. Zdaniem eksperta czekają nas kolejne podwyżki stóp procentowych.

Spadek popytu na mieszkania skłoni do obniżek?

Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl w najnowszym komentarzu wyjaśnia, w jaki sposób podwyżka stóp procentowych może wpłynąć na rynek nieruchomości.

- Dla rynku nieruchomości mieszkaniowych nie ma większego znaczenia skala pojedynczego ruchu stóp NBP, ale zmiana długoterminowego trendu na wzrostowy, co doprowadzi je zapewne do poziomu ponad trzech, a być może nawet w okolice czterech procent w nadchodzącym roku – ocenił ekspert.

Jego zdaniem taka perspektywa już obecnie powoduje hamowanie popytu na nowe mieszkania. „Jak bowiem wynika z najnowszych danych barometru rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.pl, w większości największych polskich miast w listopadzie odnotowano spadek popytu na lokale deweloperskie przy równoczesnym wzroście ich podaży, co jednak jeszcze nie zaowocowało istotnym hamowaniem wzrostu cen” – czytamy w komentarzu.

Ekspert podaje, że w Poznaniu popyt spadł aż o 36 proc., w Katowicach o 19 proc., a we Wrocławiu - 12 proc.  Jak podsumował Jarosław Jędrzyński, na rychłe obniżki cen mieszkań nie ma co liczyć. Będziemy mieli jednak do czynienia z „normalizacją” na rynku i „wyhamowaniem dwucyfrowych wzrostów cen nowych mieszkań do bardziej akceptowalnych przez rynek poziomów”.

RadioZET.pl/PAP/RynekPierwotny.pl