Zamknij

Stołówka szkolna bankrutuje. Prosi o pomoc, oferuje obiady na wynos

18.11.2020 14:42
odbiór obiad w szkolnej stołówce
fot. Piotr Molecki/East News. Zdjęcie poglądowe

Ograniczenie działalności branży gastronomicznej to dla wielu przedsiębiorców prawdziwy koniec świata. Nie poddają się jednak i mimo pandemii robią wszystko, żeby przetrwać. Przykładem jest stołówka szkolna z warszawskiego CLV LO, która szuka chętnych na gotowane z sercem domowe obiady.

Lockdown i częściowe zamrożenie polskiej gospodarki zaczęło przynosić krwawe żniwa. Pierwsza siec klubów fitness nie doczekała się pomocy od rządu i ogłosiła upadłość. Zakaz funkcjonowania dotknął ją kilka dni po otworzeniu nowej lokalizacji.

Źle wygląda także sytuacja gastronomii, która może działać tylko na ćwierć gwizdka, wydając posiłki na wynos. Wprowadzone ograniczenia spowodowały, że wiele dobrze prosperujących – nawet w czasach zarazy – przedsiębiorstw znajduje się na skraju upadku. Jednym z nich jest Smaczny Kąsek prowadzący stołówkę szkolną w CLV LO na ul. Żywnego 25 w Warszawie. Nie zamierza jednak poddawać się bez walki – w stolicy pojawiły się ogłoszenia o możliwości zamówienia domowych obiadów na wynos.

Stołówka szkolna prosi o pomoc. Będzie serwować obiady domowe na wynos

Gdzie rząd nie daje rady, tam angażują się Polacy. Co chwila jesteśmy świadkami niesienia pomocy bez wsparcia ze strony polityków. Tak było na przykład ze słynną cukiernią z okolic Ronda Wiatraczna, której udało się przetrwać komunizm, ale z powodu pandemii i obostrzeń szykowała się do zamknięcia.

Zobacz także

Gdy dowiedzieli się o tym mieszkańcy stolicy, tłumnie wybrali się na zakupy, żeby skosztować słynne rurki z kremem. Kolejka do cukierni sięgała kilkuset metrów, stając się dosłownie i w przenośni demonstracją poczucia wspólnoty i solidarności.

Zobacz także

O podobną pomoc prosi stołówka szkolna z CLV LO. Na ogrodzeniu szkoły pojawiły się ogłoszenia o rozpoczęciu sprzedaży na wynos, jako że przedsiębiorstwo znalazło się w wyjątkowo ciężkiej sytuacji z powodu kumulacji obostrzeń: nie dość, że nie wolno im przyjmować klientów, to jeszcze zajęcia w szkołach zostały odwołane i nie ma zapotrzebowania na ich usługi.

Właścicielka Smacznego Kąska ma nadzieję, że uda się uratować działalność dzięki ciężkiej pracy.

Ogłoszenie rozwiesiliśmy kilka dni temu, a już kilka osób zgłosiło się i zapisało. Obiady zaczniemy serwować w poniedziałek 23 listopada 2020. Oferujemy domowe dania, takie jak kotlety schabowe, mielone, naleśniki, a także potrawy wegetariańskie. Na daną chwilę mamy zamówienie na 30 obiadów ale mamy nadzieję, że będzie ich dużo więcej, co pozwoliłoby nam przetrwać.

Małgorzata Kiernozek

Menu z posiłkami gotowanymi od serca ma być publikowane na początku każdego tygodnia. Są już pierwsi zadeklarowani klienci, pojawiła się więc iskierka nadziei na przetrwanie trudnego okresu. Przez decyzję rządu Smaczny Kąsek i jego pracownicy utracili możliwość zarobkowania.

- Sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy, jest ciężka. Radzimy sobie jak możemy, ale z powodu zamknięcia branży gastronomicznej przez rząd nie mamy żadnych przychodów. Od tej decyzji minął miesiąc, na razie się trzymamy, ale na dłuższą metę możemy sobie nie poradzić. Nie jest za wesoło – powiedziała nam Małgorzata Kiernozek.

Zobacz także

Właścicielka, podobnie jak inni przedsiębiorcy z zamkniętych lub dotkniętych obostrzeniami branż, nie ma o rządzących zbyt dobrego zdania.

Rząd zamknął nas z dnia na dzień, oczekiwaliśmy, że równie natychmiastowe będzie udzielenie nam pomocy. Ta jednak odwlekła się w czasie, bo politycy mieli ważniejsze sprawy na głowie – swoje kłótnie. Pomoc, którą nam obiecano, nie jest zresztą wystarczająca, ale lepsze to niż nic. Postawą państwa, które pozbawiło nas nagle możliwości zarabiania na życie, jestem zniesmaczona i rozgoryczona.

Małgorzata Kiernozek

Ustawa, która miała zapewnić pomoc w postaci tarczy branżowej, okazała się dla polityków Zjednoczonej Prawicy mniej ważna, niż rozgrywki dotyczące zachowania większości w Sejmie.

Posiedzenie parlamentu, na którym miały zostać przyjęte rozwiązania prawne dotyczące pomocy dla przedsiębiorstw dotkniętych lockdownem, zostało opóźnione o dwa tygodnie.

RadioZET.pl