Zamknij

Opłaty za śmieci. Sejm: będzie maksymalna stawka

09.07.2021 08:24
Maksymalne opłaty za śmieci
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Koniec gigantycznych opłat za śmieci? Sejm postanowił, że ci, którzy wysokość stawki uzależniają od zużycia wody, nie zapłacą więcej niż 150 zł miesięcznie.

Opłaty za śmieci w górę. W wielu miastach, w tym m.in w Warszawie, samorząd zdecydował o nowym mechanizmie wyliczenia stawek za wywóz odpadów.

Mieszkańcy muszą płacić stawkę wyliczaną na podstawie zużycia wody. Powiązanie opłat ze średnim zużyciem wody w gospodarstwie może pogrążyć finansowo mieszkańców. Stawki sięgały nawet 600 złotych miesięcznie.

Sejm o opłatach za śmieci zależnych od zużycia wody: będzie maksymalna stawka

Lokalne władze mają kilka możliwości poboru opłat za śmieci. Wysokość stawek mogą przeliczać w oparciu o zadeklarowaną liczbę osób w gospodarstwie domowym. System ten bywa jednak nieefektywny, urzędnicy nie mają możliwości zweryfikowania, ile lokatorów faktycznie mieszka w danym miejscu. Wiele samorządów zdecydowało zatem o powiązaniu stawek za wywóz śmieci ze zużyciem wody. Jak się okazało, takie rozwiązanie mogło pogrążyć finansowo mieszkańców. 

Sejm w czwartek 8 lipca 2021 roku uchwalił zatem nowelę tzw. ustawy śmieciowej, która m.in. ustanawia maksymalną opłatę śmieciową przy naliczaniu jej w oparciu o zużycie wody. Ma ona wynosić ok. 150 zł.

Stawka za śmieci w myśl noweli nie może być zatem wyższa niż 7,8 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę ogółem za gospodarstwo domowe.

Resort klimatu tłumaczył, że ustalenie maksymalnej opłaty ma ochronić przed dużymi podwyżkami rodziny wielodzietne. Samorządowcy zgłaszali uwagi do pomysłu ustalenia maksymalnej stawki za śmieci. Związek Miast Polskich wskazał, że inne gminy nie chcą brać odpowiedzialności za gigantyczne stawki naliczane głównie w Warszawie. Lokalne władze przekonywały, że wprowadzenie górnej granicy stawki wpłynie na zmniejszenie dochodów gmin, mimo relatywnie wyższych kosztów gospodarki odpadowej.

RadioZET.pl/PAP