Zamknij

Stan wyjątkowy na granicy. Ogromny cios dla polskich firm

02.09.2021 09:34
Stan wyjątkowy na granicy. Ogromny cios dla polskich firm
fot. Jakub Kaminski/East News

Stan wyjątkowy na granicy może mieć wpływ również na przedsiębiorców. Z informacji, które podaje „Rzeczpospolita” wynika, że obostrzenia mają dotyczyć małego skrawka kraju, ale mogą spowodować spore straty dla hoteli czy branży transportowo-spedycyjnej.

Stan wyjątkowy  na granicy jest wprowadzany, gdy pojawia się szczególne zagrożenie konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, w tym spowodowanego działaniami o charakterze terrorystycznym lub działaniami w cyberprzestrzeni.

„Rzeczpospolita” zwraca uwagę, co wprowadzenie stanu wyjątkowego może oznaczać dla przedsiębiorców. Choć obostrzenia, które z niego wynikają, mają dotyczyć małego skrawka kraju, to mogą spowodować straty dla hoteli czy branży transportowo-spedycyjnej. Gazeta dodaje, że państwo nie musi rekompensować wszystkich szkód.

Stan wyjątkowy na granicy. Ogromny cios dla polskich firm

W czwartek (2 września 2021) prezydent Andrzej Duda ma podpisać rozporządzenie, wprowadzające stan wyjątkowy na polsko-białoruskim pasie przygranicznym. W 183 miejscowościach zakazane będą zgromadzenia i imprezy masowe.

Nie będą do nich mogły wjechać osoby, które tam nie mieszkają. Za złamanie przepisów będzie groził mandat, grzywna lub areszt, o ile tak zdecyduje sąd. Stan wyjątkowy może oznaczać spore straty dla firm działających nad białoruską granicą. To różne biznesy: transportowo-spedycyjny na przejściach granicznych w Terespolu i Kuźnicy, ale też pensjonaty w Białowieży i innych miejscowościach żyjących z turystyki. Stracą też organizatorzy wesel, chrzcin i podobnych uroczystości.

Rzeczpospolita

Dziennik, jako przykład podaje Terespol, gdzie na 12 września 2021 zapowiadano wielki festyn pod hasłem "Wystrzałowe miasto" z pokazami wojskowymi, występami teatralnymi, koncertami, kiermaszami itp. Festyn miał się odbyć pod patronatem wicepremiera Jacka Sasina. Burmistrz Terespola Jacek Danieluk "liczy się z możliwością jego przesunięcia na inny termin. Ale ochrona granicy jest najważniejsza".

Co będzie z kosztami tej i innych imprez, poniesionymi przez przedsiębiorców i jak wyjdą na tym nadgraniczne hotele, w których zabraknie gości? Z informacji podanych przez „Rzeczpospolitą” wynika, że teoretycznie będzie można stosować ustawę z 2002 r., która ma gwarantować wyrównanie strat majątkowych wywołanych stanami nadzwyczajnymi.

Poszkodowane osoby i firmy będą mogły wnioskować w tej sprawie do wojewodów: lubelskiego i podlaskiego. Ale w ustawie wyraźnie zaznaczono: świadczenia mają dotyczyć tylko poniesionych strat, a nie utraconych korzyści.

We wniosku do prezydenta RP Rada Ministrów określa  przyczyny wprowadzenia i niezbędny czas trwania stanu wyjątkowego oraz obszar, na jakim powinien być wprowadzony, a także rodzaje ograniczeń wolności i praw człowieka oraz obywatela. Stan wyjątkowy wprowadza prezydent na czas nie dłuższy niż 90 dni. Sejm zatwierdza rozporządzenie w ciągu 48 godzin od jego podpisania.

RadioZET.pl/PAP/Rzeczpospolita