Sprzedaż mieszkań w Polsce wzrasta

Olga Papiernik
18.01.2018 14:32
Sprzedaż mieszkań w Polsce wzrasta
fot. Justin Schüler on Unsplash

Na sześciu najważniejszych rynkach mieszkaniowych w Polsce deweloperzy sprzedali 72,7 tys. mieszkań (o 17% więcej r/r) w 2017 roku, a wprowadzili do oferty 67,3 tys., wynika z danych firmy REAS. Jej eksperci przewidują, że 2018 r. będzie kolejnym generalnie dobrym rokiem dla rynku, a więcej zagrożeń widzą po stronie podaży mieszkań od deweloperów, niż popytu klientów.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

Zobacz także

Popyt nie zwalnia

- Dane roczne wskazują na 72,7 tys. mieszkań sprzedanych i 67,3 tys. wprowadzonych. Sprzedaż wzrosła więc o 17% r/r. Ale jest różnica pomiędzy 2017 r. a poprzednimi latami - taka, że słupek sprzedaży był wyraźnie wyższy niż wprowadzeń - powiedziała Katarzyna Kuniewicz z REAS podczas spotkania prasowego, dodając, że poprzednio taka sytuacja wystąpiła w 2013 r.

W samym IV kw. sprzedanych zostało 18,7 tys. mieszkań, nieznacznie więcej niż w dotychczas rekordowym I kw. 2017 r. W tym czasie deweloperzy wprowadzili na rynek 16,5 tys. lokali, przez co ich oferta na koniec roku zmniejszyła się (na 6 badanych rynkach) do 48,2 tys.

Według Kuniewicz, tak wyraźne przewyższenie podaży przez popyt - każe zadać pytanie, czy podaż da radę odpowiedzieć na zapotrzebowanie.

- Liczba mieszkań gotowych niesprzedanych nie rośnie. Na razie spowolnienia popytu nie ma, więc rynek doskonale się 'kręci' - podkreśliła ekspert.

Dodała, że sytuacja, w której sprzedano więcej mieszkań niż wprowadzono na rynek wystąpiła w ub.r. w Warszawie, Krakowie i Poznaniu (przy czym w tym ostatnim tempo wyprzedaży mieszkań było dużo wolniejsze). We Wrocławiu i Trójmieście nastąpiła równowaga czyli - deweloperzy sobie poradzili - z wysokim popytem. W Łodzi, jako jedynej, wprowadzenia były znacznie wyższe i sprzedało się mniej mieszkań, niż trafiło do oferty.

Zagłosuj

Czy planujesz kupić mieszkanie?

Liczba głosów:

Podaż może wiązać się z ryzykiem

- Perspektywy [całego sektora] na 2018 r. są dobre - oceniła Kuniewicz.

Wskazała jednak na ryzyka: rosnące koszty wykonawstwa, rosnące ceny gruntów, niekorzystne zmiany regulacyjne, ograniczony dostęp do terenów inwestycyjnych, wzrost cen mieszkań i wzrost stóp procentowych.

- Większość ryzyk dotyczy jednak podaży, a nie popytu - podkreśliła ekspertka.

- Popyt przewyższa podaż bieżącą, jedyne niepokojące sygnały dotyczą podaży. Bo to, co do tej pory wspierało popyt - jeżeli nie wydarzy się kataklizm - nadal będzie występować - dodała.

Prezes REAS Kazimierz Kirejczyk wskazał, że przed branżą - ewentualny spadek wolumenu transakcji -, ale z całą pewnością nie kryzys.

- Mimo nieuchronnego wyhamowania, wynikającego z cykliczności rynku, branża deweloperska nie stoi przed widmem kryzysu, a ewentualny spadek wolumenu transakcji, którego można spodziewać się w nadchodzących latach, nie będzie oznaczał powrotu do poziomu z lat 2008-2009 Rynek jest dojrzalszy. Deweloperzy elastyczniej reagują na zmiany w otoczeniu. Poziom i tempo sprzedaży jest tak wysokie, że nawet wyraźne spowolnienie nie powinno zagrozić funkcjonowaniu firm realizujących równolegle kilka projektów w różnych lokalizacjach i segmentach rynku. Największą dozą niepewności obarczony jest wpływ na mechanizmy rynkowe projektowanych zmian regulacyjnych, który zależeć będzie od terminów vacatio legis i szczegółów nowych regulacji - podsumował ekspert.

Każdy z analizowanych rynków - wg REAS - może pochwalić się na koniec roku swoistym rekordem. W Łodzi miały miejsce najbardziej spektakularne, w porównaniu z 2016 rokiem, wzrosty sprzedaży (o ponad 36%) i podaży (o ponad 50%). Odnotowany na koniec grudnia najwyższy wzrost średnich cen mieszkań w ofercie odnotowano w Trójmieście, gdzie za 1 m2 mieszkania trzeba było zapłacić o ponad 12% więcej niż przed rokiem ( tj. 7981 zł w porównaniu do 6960 zł). W Poznaniu mieliśmy do czynienia z największym udziałem sprzedaży MdM-owej w całej rocznej sprzedaży na danym rynku (aż 25 %). Wrocław był jedynym spośród 6 miast gdzie na koniec grudnia wzrosła liczba mieszkań dostępnych w ofercie. Natomiast w Krakowie deweloperzy mieli największy problem z nowymi wprowadzeniami. Podaż była tu wyraźnie niższa od popytu od trzech kwartałów, by w całym roku zanotować 9% spadek, przy jednoczesnym 16% wzroście liczby transakcji. To właśnie w tym mieście najwcześniej dały o sobie znać zjawiska, z którymi przyjdzie mierzyć się deweloperom w nadchodzących miesiącach.

ISBnews/OP