Klienci wrócili do sklepów? GUS o coraz lepszych wynikach sprzedaży

23.06.2020 13:17
Sprzedaż detaliczna w maju 2020. Dane GUS świadczą o poprawie na rynku
fot. Shutterstock/ connel (ilustracyjne)

Rząd luzuje obostrzenia w związku z koronawirusem, a klienci coraz liczniej wracają co sklepów. Dowodem na powrót do normalności są statystyki GUS: sprzedaż detaliczna poprawiła się.

Ruch w handlu powoli wraca do poziomu sprzed epidemii. Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał, że sprzedaż detaliczna wzrosła w porównaniu z ubiegłymi miesiącami. W porównaniu z wynikami z kwietnia, w maju sprzedaż wzrosła o prawie 15 procent.

Wciąż jednak daleko nam do poziomu sprzed roku, kiedy to sprzedaż detaliczna w cenach stałych była o 7,7 proc. wyższa. Zdaniem ekspertów to oznaka ożywienia w handlu, co daje nadzieję na kolejne wzrosty w czerwcu.

Handel wraca do normalności. GUS publikuje dane sprzedażowe

Eksperci są zgodni: majowe dane Głównego Urzędu Statystycznego dają nadzieję na dalszą poprawę sytuacji w handlu. Analitycy z Ministerstwa Rozwoju oceniają, że w czerwcu spadek sprzedaży może zostać ograniczony do 5 procent w skali roku.

W ocenie resortu rozwoju zniesienie limitów klientów w sklepach pozwala oczekiwać dalszego wyhamowania spadków sprzedaży detalicznej w kolejnych miesiącach. Resort skomentował miesięczny wzrost sprzedaży i ocenił, że wyniki są lepsze niż oczekiwania analityków. Największy wzrost sprzedaży odnotowano w przypadku mebli, sprzętu RTV i AGD.

Zobacz także

Eksperci z banku Pekao są zgodni, że wzrost sprzedaży to efekt majowego poluzowania restrykcji antyepidemicznych.

„Kluczowym czynnikiem było otwarcie galerii handlowych z początkiem maja, które przełożyło się na mocny wzrost sprzedaży odzieży (+131 proc. w skali miesiące) oraz mebli, RTV, AGD (+33 proc. w skali miesiąca), gdzie wyraźnie zrealizował się odroczony przez lockdown popyt” – czytamy w komentarzu.

Lepsze wyniki sprzedaży odnotowała też żywność, na co wpływ miało otwarcie restauracji w połowie maja i zwiększony ruch w sklepach spożywczych. Według analityków Pekao w kolejnych miesiącach można spodziewać się kontynuacji ożywienia, ale w wolniejszym tempie.

Zobacz także

Podobnego zdania są analitycy z banku PKO BP, którzy prognozują, że w czerwcu nastąpi kolejne odbicie. Zaznaczyli, że ich prognoza konsumpcji na 2 kwartał 2020 r. na poziomie –14,5 proc. w skali roku może być "zbyt pesymistyczna".

RadioZET.pl/PAP