Zamknij

Sprzedawca odpowie za handel w niedzielę. Sąd: działalność na papierze to za mało

12.10.2021 10:43
Kara za handel w niedzielę
fot. ANDRZEJ BANAS / POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Przedsiębiorca otworzył sklep w niedzielę, gdyż teoretycznie zajmuje się sprzedażą tytoniu. Sąd podważył jednak ten zapis w rejestrze i ukarał sprzedawcę grzywną w wysokości 2 tys. złotych.

Zakaz handlu w niedziele to nie tylko duża zmiana dla konsumentów, ale przede wszystkim straty dla handlowców. Ci, którzy zdecydowali się na prowadzenie sprzedaży ostatniego dnia tygodnia, dziś stają przed sądami.

Rzecznik Praw Obywatelskich stanął po stronie sprzedawcy, który wykorzystał wyjątek w  ustawie o zakazie handlu i otworzył sklep w niedzielę. Teoretycznie sprzedawca handlował tytoniem, sądy nabrały jednak wątpliwości co do postępowania przedsiębiorcy po zapoznaniu się z przychodami sklepu.

Zakaz handlu. Czy zapis w rejestrze wystarczy, by sprzedawać w niedziele?

RPO interweniuje w sprawie, która toczy się od 2019 roku. Wówczas Sąd Rejonowy uznał za winnego sprzedawcę, który zlecił pracownikowi stanie za kasą w niedzielę i ukarał go grzywną w wysokości 2 tys. zł.

Jak tłumaczył się sprzedawca?

Przedsiębiorca zgłosił jako dominującą działalność w CEIDG sprzedaż detaliczną wyrobów tytoniowych i w świetle prawa, na tej podstawie mógł handlować ostatniego dnia tygodnia, gdyż jest to jeden z wyjątków przewidzianych w ustawie.

Co stwierdziły sądy?

Sąd twierdził jednak, że „przeważająca działalność” określona w rozdziale stanowiącym o wyjątkach od zakazu handlu, „wskazuje jedynie na rodzaj przeważającej działalności wskazany we wniosku o wpis”. Nie musi odzwierciedlać faktycznie wykonywanej działalności.

Tezę tę podtrzymał Sąd Okręgowy, który wskazał, że aby powoływać się na tytoniowy wyjątek w wystawie i handlować w niedzielę należy spełnić dwa warunki. Po pierwsze, taka działalność musi wynikać ze wpisu do rejestru (warunek formalny). Po drugie zaś „zachodzi konieczność zobiektywizowania tego pojęcia w kategoriach ekonomicznych” (warunek materialny). Innymi słowy, przychód musi odzwierciedlać, iż handlem tytoniem rzeczywiście jest przeważającą działalnością.

Sąd Okręgowy stwierdził, że przedsiębiorca spełnił jedynie formalny warunek umożliwiający niedzielny handel. Sąd stwierdził, że sama zmiana wpisu w rejestrze (dokonana zresztą w 2018 roku, gdy zakaz handlu wchodził w życie), jest niewystarczająca.

Argumentacja RPO

RPO stanął po stronie sprzedawcy i uznał, że sądy dotąd niewłaściwie interpretowało „przeważającą działalność”. Zdaniem Rzecznika „pojęcie to powinno być rozumiane ściśle, a decydująca w tym zakresie jest sama tylko treść wpisu w odpowiednim rejestrze”.  

RPO powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z  26 maja 2021 r. (sygn. akt I KZP 15/20). Zgodnie z nim pojęcie „przeważająca działalność gospodarcza” powinno być rozumiane ściśle, tj. zgodnie z definicją zawartą w art. 6 ust. 2 ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta. Zgodnie z orzecznictwem sam wpis powinien być wystarczający, by uznać wyjątek od zakazu handlu.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk skierował kasację do Sądu Najwyższego, w której wniósł o uchylenie wyroków sądów i uniewinnienie przedsiębiorcy.

RadioZET.pl/RPO