Zamknij

Spółdzielnie szykują już wzrost czynszu. „Sprawiedliwość społeczna”

23.07.2021 17:40
domowe rachunki do zapłacenia
fot. PIOTR GAJEK/East News

Właściciele mieszkań zaczęli już otrzymywać powiadomienia o nadchodzących znacznych podwyżkach opłat eksploatacyjnych. Wzrost czynszu jest spowodowany inflacją oraz podniesieniem cen za energię elektryczną i gaz.

Mieszkania drożeją nawet o kilka procent z miesiąca na miesiąc. To nie jedyne podwyżki związane z nieruchomościami, jakich należy spodziewać się w najbliższym czasie. Od września 2021 roku opłaty eksploatacyjne najprawdopodobniej drastycznie wzrosną.

To efekt decyzji podjętej przez Urząd Regulacji Energii, który zatwierdził podwyżki cen energii elektrycznej i gazu. Nowa taryfa PGNiG ma obowiązywać od sierpnia 2021 roku. Paliwo będzie w niej droższe o 12,5 procent.

Czynsz mocno wzrośnie. Efekt podwyżek cen prądu, gazu i wody

Gdy rosną ceny energii elektrycznej i gazu, razem z nimi drożeje niemalże wszystko. Podwyżki czynszu zapowiadane przez spółdzielnie mieszkaniowe jest tego najlepszym dowodem.

Najbardziej dotkliwie będzie to odczuwane w zimie, w czasie sezonu grzewczego. Szybka podwyżka opłat eksploatacyjnych ma złagodzić spodziewany wzrost opłat za podgrzewanie wody i centralne ogrzewanie, tak by „uniknąć zbyt dużych dopłat w następnych okresach rozliczeniowych”.

Energia elektryczna drożeje, gdyż polski system energetyczny to przede wszystkim elektrownie węglowe, emitujące dużą ilość gazów cieplarnianych. W ramach dekarbonizacji gospodarki UE podwyższyła opłatę za wypuszczenie do atmosfery tony dwutlenku węgla do 55 euro. Koszty zbyt późnego szukania alternatyw dla węgla mają ponieść Polacy, co zasygnalizował w wypowiedzi dla „Rzeczpospolitej” prezes Urzędu Regulacji Energetyki Rafał Gawin.

Trzeba się nastawić na wzrost cen, ale dziś nie odważę się prognozować, jak duży on będzie. Jest na to za wcześnie. (…) Sprawiedliwość społeczna wymaga odzwierciedlenia w rachunkach jakiegoś salda dostępnych źródeł wytwórczych.

Rafał Gawin

Gawin dodał, że same uprawnienia do emisji wzrosły do 245 zł, a do tej kwoty trzeba przecież doliczyć jeszcze wartość węgla oraz koszty funkcjonowania elektrowni. 

Sytuacja w najbliższych latach będzie się tylko pogarszać. Polska planuje co prawda budowę elektrowni atomowych, pierwsza z nich ma jednak zacząć działać dopiero w okolicach 2035 roku. Do tego czasu energia elektryczna będzie pochodzić z węgla obarczanego coraz wyższymi podatkami i opłatami.

Będzie to miało wymierny wpływ na koszty życia – także na opłaty eksploatacyjne płacone przez właścicieli mieszkań.

RadioZET.pl/next.gazeta.pl/money.pl/Rzeczpospolita