Zamknij

Sławomir Mentzen w podcaście „Biznes. Między wierszami” zdradza, jak obchodzi Polski Ład

14.10.2021 16:09
Mentzen w Radiu ZET
fot. RadioZET.pl

Polski Ład ani nie pomoże podatnikom, ani nie zwiększy wpływów w budżecie. Czy i w jaki sposób Polacy uciekną od wyższych podatków? Gościem podcastu „Biznes. Między wierszami” był Sławomir Mentzen.

Polski Ład miał z założenia uczynić system podatkowy bardziej sprawiedliwym i mniej skomplikowanym. Miał też rzecz jasna zwiększyć wpływy budżetowe, choć o tym zwykle nie mówi się na publicznych wiecach. Tymczasem, jak wskazuje w rozmowie z redakcją RadioZET.pl ekonomista Sławomir Mentzen, rząd mógł się przeliczyć.

W jaki sposób przedsiębiorcy uciekają od wyższych obciążeń podatkowych? O swoim przykładzie opowiedział gość podcastu „Biznes. Między wierszami”.  Sławomir Mentzen odpowiedział także na pytania o granicę obniżania i podwyższania podatków, a także przedstawił swoją wizję sprawiedliwego systemu.

Ucieczka od Polskiego Ładu? „Gospodarką nie rządzi excel”

Polski Ład to szereg zmian podatkowych, które w różnym stopniu wpłyną na finanse pracowników i przedsiębiorców. Plan Prawa i Sprawiedliwości zakłada m.in. wzrost kwoty wolnej od podatku, podwyżkę drugiego progu podatkowego i reformę składki zdrowotnej. Cała ustawa do najkrótszych nie należy, a zdaniem naszego rozmówcy, nowe przepisy jeszcze bardziej skomplikują system podatkowy.

- Polski Ład to jedna z największych zmian podatkowych od lat. Projekt z uzasadnieniem liczy ponad 700 stron. Co znajdziemy w środku? Jeden przepis zastępuje się drugim, usuwa się niektóre ustępy, tam nie ma opisów, tylko techniczny język. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że parlamentarzyści, którzy procedowali tę ustawę w Sejmie jednak jej nie czytali. Jeśli nawet ktoś ten projekt przejrzał, to raczej go nie zrozumiał. Minie jeszcze dużo czasu, zanim poznamy wszystkie konsekwencje tych zmian podatkowych. Jeśli ktoś zawodowo nie zajmuje się prawem podatkowym, nie zrozumie, co ustawodawca miał na myśli – mówi rozmówca RadiaZET.pl.

Posłuchaj podcastu

Ustawodawca uzasadnia reformę podatkową walką z degresją podatkową. Mowa o sytuacji, w której wraz ze wzrostem dochodów, obciążenia podatkowe relatywnie maleją. Tymczasem zdaniem Mentzena pomysł PiS wcale sytuacji nie poprawia.

 - Kto zarabia więcej, ten płaci niższy podatek. System podatkowy jest degresywny, Polski Ład nie niweluje nierówności, a co więcej – w mojej ocenie nawet je zwiększa. Za reformę składki zdrowotnej zapłaci klasa średnia. Osoby z dochodem 20 tys., czy 100 tys. zł miesięcznie nawet na tej zmianie zyskają, podobnie jak najmniej zarabiający – mówi Sławomir Mentzen.

Choćbym się nie zgadzał z progresywnym systemem podatkowym, w którym stawka podatku rośnie wraz z dochodem, to jestem w stanie go zrozumieć. Jest w tym logika, choć według mnie nietrafiona. Tymczasem mamy taki system, w którym biedni płacą średni podatek, klasa średnia ma najwyższe obciążenia, a w przypadku bogatych skala obciążeń się zmniejsza. Maksimum opodatkowania mamy dla klasy średniej. To nie jest sprawiedliwy system 

Sławomir Mentzen

Ekonomista zauważył także, że zwiększanie obciążeń podatkowym w konsekwencji przyczyni się do tego, że przedsiębiorcy zmienią formę opodatkowania lub prowadzenia biznesu na korzystniejszą pod względem ekonomicznym. Sam jest tego przykładem, gdyż niedawno – jak mówił – założył spółkę. Takie przekształcenie  przeważnie sprawia, że firma staje się podatnikiem CIT, a zatem odprowadza niższy podatek. 

 

- Dla wielu osób wprowadzenie Polskiego Ładu oznacza de facto obniżenie podatków. Ja jestem takim przykładem. Właśnie założyłem nową spółkę i od przyszłego roku będę płacił mniej niż dotychczas. To właśnie Polski Ład zmotywował mnie, by zmienić coś w mojej działalności gospodarczej. Takich osób jak ja jest więcej. Rząd chciał zwiększyć progresję podatkową, a doprowadził do jeszcze większej degresji – mówi Mentzen.

- Gdy przedsiębiorcy dowiedzieli się, że przez Polski Ład będą płacili dodatkowe 9 proc. podatku w postaci składki zdrowotnej , to zmienili formę prowadzenia działalności. Efekt? Państwo z pewnością na nich nie zarobi. Gospodarką nie rządzi Excel. Jeśli nawet rząd ma jakąś tabelkę z dochodami Polaków i założy daną stawkę podatku, to do budżetu państwa i tak wpłynie mniej pieniędzy, niż założą politycy. W przypadku Polskiego Ładu będzie dokładnie tak samo – podsumował gość podcastu „Biznes. Między Wierszami”.

RadioZET.pl