4 tysiące jagniąt nie pojedzie na włoską rzeź

Rafał Mandes
27.03.2018 00:10
4 tysiące jagniąt nie pojedzie na włoską rzeź
fot. Gemma Evans on Unsplash

Z 12 tys. zadeklarowanych do sprzedaży jagniąt z Podhala, tylko blisko 8 tys. trafi w tym roku na rynek włoski, gdzie jagnięcina to obowiązkowe danie na wielkanocnym stole. Hodowcy winią obrońców praw zwierząt za załamanie na rynku.

Mieliśmy przygotowanych ponad 12 tys. jagniąt, z czego ok. 4 tys. nie udało się sprzedać. Z powodu ubiegłorocznych protestów obrońców praw zwierząt włoscy kontrahenci wycofali się ze skupu jagniąt” – powiedział PAP dyrektor Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz w Nowym Targu Jan Janczy, który organizuje skupy jagniąt.

Przed Wielkanocą od lat 80-tych ub. wieku włoscy kontrahenci skupują jagnięcinę z Podhala. W tym roku na Podhalu pojawiła się tylko jedna firma włoska, która ma ubojnie na Słowacji. Jak wyjaśnił PAP Janczy, inni odbiorcy, którzy mają swoje ubojnie we Włoszech, nie przyjechali z uwagi na aktywistów, którzy w ubiegłym roku zablokowali wypełnione jagniętami tiry, które stały cztery godziny przed granicą w Chyżnem.

Skoro została tylko jedna firma skupująca jagnięta, nie było konkurencji cenowej i musieliśmy sprzedać jagnięta za takie stawki, jakie zaproponowano. Była bardzo duża nerwówka. Prowadziliśmy rozmowy przed rozpoczęciem skupu, w trakcie których nawet kontrahent odwołał skup. Od początku eksportu jagniąt do Włoch nie przeżyłem takiej nerwówki jak w tym roku” – mówił PAP Janczy.

Najpierw kontrahent skupował jagnięta w cenie 8,80 zł za kilogram żywca, czyli jagnięta w przedziale wagowym od 10 do 14 kg. Później ta kwota została obniżona na 8,40 zł. Jeszcze w 2015 r. Włosi płacili 10,09 zł za jagnięcinę tej klasy.

Za średnią kategorię wagową jagniąt, czyli od 15 do 18 kg kontrahent płacił o 1 zł mniej. Najwyższej kategorii wagowej, czyli od 19 do 25 kg nie było na skupie.

Tatrzańsko – Beskidzka Spółdzielnia Producentów „Gazdowie”, która również w ubiegłych latach organizowała skupy jagniąt, w tym roku zupełnie wycofała się ze sprzedaży żywca na rynek włoski. „Zaproponowana cena jest dla nas zbyt niska. Musimy zawalczyć o nasz krajowy rynek i tu sprzedać to mięso, które jest bardzo zdrowe i smaczne. Ten produkt jest więcej wart” – powiedział PAP baca Piotr Kohut ze spółdzielni „Gazdowie”.

Jagnięcina podhalańska od 2012 r. jest wpisana na listę produktów regionalnych, których nazwa jest chroniona i zastrzeżona w Unii Europejskiej. Mięso pochodzi od owiec rasy polska górska oraz pierwotnej rasy cakiel.

Szymon Bafia/PAP/RM