Zamknij

Sklepy meblowe mogą wrócić. Rząd ma 4 warunki

12.11.2020 10:48
IKEA w centrum handlowym
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Sklepy meblowe zostały zamknięte przez rząd z dnia na dzień. Decyzja – jak i sposób jej ogłoszenia – wzbudziły wiele kontrowersji. Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii prowadzi rozmowy na temat ponownego otworzenia placówek, które musiałyby spełnić 4 dodatkowe obostrzenia.

Lockdown dla poszczególnych branż jest według przedsiębiorców wprowadzany chaotycznie, a rynek nie dostaje czasu na przeanalizowanie decyzji rządu. Przykładem tego są sklepy meblowe, które według zapewnień miały nie zostać dotknięte ograniczeniami, a o konieczności zamknięcia się dla klientów dowiedziały się 5 godzin przed wejście w życie restrykcji.

Rząd przeprosił za takie postawienie sprawy, a Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii rozpoczęło rozmowy z branżą, których owocem ma być ponowne otwarcie sklepów meblowych. Wiceminister rozwoju Olga Semeniuk podała zasady, do jakich będą musiały stosować się takie placówki handlowe, żeby móc przyjmować klientów.

Sklepy z meblami bliżej otwarcia. Ministerstwo podało 4 warunki

Ograniczenie działalności galerii handlowych i sklepów wielkopowierzchniowych miało wyglądać inaczej, niż podobne decyzje podejmowane wcześniej przez rząd. Informacje o planach podano z kilkudniowym wyprzedzeniem, pokazując między innymi projekt rozporządzenia i nawet przeznaczając kilka godzin na konsultacje społeczne.

Zobacz także

W udostępnionym dokumencie można było przeczytać, że wśród podmiotów mogących otwierać swoje podwoje mimo zakazu były sklepy meblowe. Informacja ta została wzięta za pewnik, tymczasem w ostatecznej treści rozporządzenia opublikowanego na 5 godzin przed wejściem w życie, wyjątek zniknął.

Zobacz także

Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii od czasu zamknięcia sklepów meblowych stara się przekonać rząd do wycofania się z tej decyzji. Powrót branży do funkcjonowania ma być możliwy dzięki czterem dodatkowym obostrzeniom, które musiałyby być przestrzegane.

Zobacz także

Listę podała wiceminister rozwoju Olga Semeniuk. W sklepach meblowych będzie mogło przebywać mniej osób, niż w innych placówkach handlowych – limit ma wynosić 1 osobę na 20 metrów kwadratowych powierzchni (dla lokali o powierzchni większej niż 100 metrów kwadratowych wynosi on obecnie 1 osobę na 15 m kw.). Co godzinę pracownicy mieliby przeprowadzać dezynfekcję „strategicznych miejsc”, jedna osoba miałaby zostać oddelegowana do kontrolowania przestrzegania przez klientów zasad sanitarnych (dystans, dezynfekcja, maseczka), sklepy miałby też udostępniać dodatkowe dwa stanowiska do dezynfekcji rąk na każde 500 m kw. powierzchni sklepu.

Takie warunki zostały przyjęte przez przedstawicieli sklepów meblowych uczestniczących w rozmowach z MRPiT. Jeśli zostaną zaakceptowane przez premiera, placówki mogą zostać otwarte najwcześniej 14 listopada 2020.

RadioZET.pl/PAP