Zamknij

Skarbówka sprawdzi, co i za ile kupują Polacy? Nowe przepisy budzą kontrowersje

11.10.2021 15:19
Skarbówka dowie się, co kupujemy
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Skarbówka dowie się, co, gdzie i za ile kupujemy? O zmianach w prawie, które na pierwszy rzut oka dają urzędnikom nowe narzędzie do kontrolowania podatników, pisze Business Insider.

Polski Ład ma ułatwić życie przedsiębiorcom, przynajmniej w zakresie obsługi kas fiskalnych. Urządzenia te od 1 lipca 2022 roku mają być zintegrowane z kasami fiskalnymi online, dzięki czemu sprzedawcy nie będą musieli wpisywać kwot ręcznie.

Eksperci w rozmowie z Business Insider ostrzegają, że taka reforma daje urzędnikom nowe narzędzie do kontroli podatników. Skarbówka dowie się dzięki temu, co i za ile kupujemy. Resort finansów uspokaja jednak, że nie śledzenie klientów jest celem nowych przepisów.

Dane o podatniku na wyciągniecie ręki

Zintegrowanie terminali i kas online to na pozór „dobra zmiana”. Sprzedawcom z automatu na terminalach płatniczych wyświetli się kwota do zapłaty. Wszystko dzięki połączeniu tych urządzeń z kasami online, które na bieżąco raportują Krajowej Administracji Skarbowej dane o zakupach.

BI ostrzega jednak, że zmiana ta spowoduje także, że skarbówka będzie mogła w prosty sposób połączyć numer karty płatniczej z jej właścicielem i dowiedzieć się, kto, gdzie i co kupuje. „Urząd skarbowy dowie się z nich o naszych preferencjach zakupowych, wizytach lekarskich czy usługach prawniczych” – czytamy w serwisie.

Resort finansów miał tłumaczyć, że skarbówka zyska jedynie dostęp do informacji o tym, czy płatność była gotówkowa, czy bezgotówkowa. Eksperci nie dają jednak wiary tłumaczeniom rządu.

- Taka formuła ewidencjonowania transakcji kartą płatniczą może umożliwić dostęp do wielu wrażliwych danych o obywatelach organom podatkowym. Nie wiem, jakie jest uzasadnienie takiego pomysłu, ale na pewno należałoby go przeanalizować pod kątem nie tylko konstytucyjnych praw obywatelskich, ale również przepisów o ochronie danych osobowych – ostrzega Michał Borowski, partner w CRIDO.

Resort finansów zaprzecza, by celem zmian było śledzenie podatników. "Dane gromadzone w repozytorium to są dane zanonimizowane, a kwestia integracji rozwiązań płatniczych z rozwiązaniami fiskalnymi nic nie zmienia w tym zakresie. Do repozytorium trafiają wyłącznie informacje o charakterze transakcji (płatność gotówkowa lub bezgotówkowa), a nie dane płatnika" - napisał w oświadczeniu resort finansów.

RadioZET.pl/Money.pl/BI