Zamknij

Sfinks otworzył już 93 wirtualne restauracje. Sposób na pandemię

27.11.2020 17:38
restauracja Sfinks
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Z powodu pandemii coraz więcej przedsiębiorstw zaczyna niekonwencjonalnie wykorzystywać polską zaradność. Sfinks Polska rozwija na przykład sieć wirtualnych restauracji, w których można zamówić jak najbardziej prawdziwe dania.

Lockdown nie niepokoi już branży gastronomicznej. Obostrzenia wprowadzone przez rząd właścicieli restauracji, barów i kawiarni zaczynają po prostu przerażać. Posiłki mogą być co prawda wydawane na wynos, taka działalność rekompensuje jednak tylko część utraconych przychodów z normalnej działalności.

Sfinks zdradził na przykład, że sprzedaż na wynos stanowiła tylko 12 procent przychodów sprzed pandemii. Branża nie ma jednak wyboru i musi starać się dostosować do rzeczywistości. Dlatego też polska sieć stawia na otwieranie restauracji wirtualnych.

Sfinks stawia na wirtualne restauracje. Ma ich już 93 w całej Polsce

Wirtualna restauracja jest podmiotem wprost stworzonym na czasy pandemii. Nie mają one stacjonarnych lokali, do których można byłoby przyjść, żeby zjeść; posiłki można zamówić tylko zdalnie i otrzymać albo w dowozie, albo na wynos.

Zobacz także

Spółka zaczęła wdrażać taki model biznesowy jeszcze przed pandemii. W czasach zarazy koncepcja jest dalej rozwijana.

Zobacz także

W rezultacie spółka ma już w Polsce łącznie 93 wirtualne restauracje: 38 punktów The Burgers, 14 punktów Och! PITA, 15 punktów YOLO Chicken, 10 punktów Da Mamma oraz 16 wirtualnych Chłopskich Jadeł.

Potencjał segmentu delivery dostrzegaliśmy już wcześniej, więc kiedy przyszła pandemia, wiele narzędzi mieliśmy gotowych i duża część naszych lokali była w stanie płynnie przestawić się tylko na ten rodzaj sprzedaży. Wiosenny lockdown przyspieszył rozwój tych projektów, a bazą dla nich jest sieć naszych stacjonarnych restauracji.

Dorota Cacek, wiceprezes Sfinks Polska

Sfinks stawia na wielozadaniowość: sieć chce, żeby tradycyjne lokalne serwowały na wynos także wszystkie dania firmowane przez marki wirtualne. Ma to pozwolić na przyciągnięcie do sieci nowych klientów, gustujących w różnych kuchniach.

Oferowanie dań na wynos może okazać się jedynym sposobem na przetrwanie dla wielu przedsiębiorstw z branży. Na taki sposób ratowania się decydują się nawet stołówki szkolne, obiecujące tanie, domowe obiady.

RadioZET.pl/dlahandlu.pl