Sexting i nagie zdjęcia w sieci. Zagórski: skala problemu rośnie

16.01.2020 11:17
Sexting coraz większym problemem młodzieży
fot. Shutterstock/nito (ilustracyjne)

Internet zalewa fala nagich zdjęć, a z treściami o podtekście seksualnym miał już do czynienia co drugi nastolatek. Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje, że skala sextingu rośnie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Skala sextingu stale rośnie – alarmuje resort cyfryzacji. Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa podaje, że 42 procent nastolatków w wieku 15-18 lat otrzymało kiedyś od innej osoby intymne materiały, a 13 procent wysłało swoje nagie zdjęcia lub filmy innym.

Zastanawialiście się kiedyś, czy Waszych dzieci na pewno nie ma w tej grupie? – pyta Ministerstwo Cyfryzacji i apeluje o ostrożność w sieci.

Dostęp do internetu i posiadanie konta w mediach społecznościowych to dziś norma. Zdecydowana większość młodych ludzi ma tam swój profil. Media społecznościowe są jak wielki supermarket: jeśli nie zadbamy o bezpieczeństwo, każdy może wyjąć z nich, co tylko chce: nasze opisy, zdjęcia, dane. Dlatego tak ważne jest to, co tam publikujemy 

– mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski

Jak zauważa szef resortu, w internecie coraz częściej można natknąć się na treści pokazujące nagość. W komunikacie resort cyfryzacji zauważa, że jesteśmy świadkami zacierania się granicy intymności w sieci.

Zobacz także

- Część z nas pomyśli: nie ma w tym nic złego, w końcu roznegliżowane fotografie często publikują znane gwiazdy, influencerzy, nagość pojawia się w filmach, teledyskach, reklamach. Młodzi ludzie często idą w ślady swoich idoli. Zapominają jednak o jednym: zdjęcia czy wpisy, które zamieszczają w sieci, nigdy z niego nie zginą, nawet jeśli je wykasują. Wystarczy kilka sekund, żeby ktoś je zapisał i rozpowszechnił – informuje resort.

Na czym polega sexting? Termin powstał z połączenia słów „sex” i „texting”. Początkowo odnosił się jedynie do wysyłania erotycznych wiadomości SMS. Rozwój technologii  sprawił, że został rozszerzony o komunikatory, aplikacje i inne internetowe narzędzia. Jego skala rośnie.

Zobacz także

Według badań Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę 43 procent młodych ludzi w wieku 11-18 lat miało kontakt z materiałami pornograficznymi lub seksualizującymi. W 92 procent wypadków miało to miejsce właśnie w internecie.

Obojętnie, czy mówimy o sextingu, cyberprzemocy, hejcie – nie ma lepszej metody niż rozmowa. Powinniśmy od najmłodszych lat uczulać dzieci na to, jakie materiały mogą zamieszczać online, a jakich w żadnych wypadku nie powinny upubliczniać – mówił minister cyfryzacji Marek Zagórski.

RadioZET.pl/PAP