Zamknij

„Sektorowy lockdown” i „wariant hybrydowy”. Rząd szykuje się na czwartą falę

22.07.2021 08:23
Piotr Muller
fot. Rafal Gaglewski/REPORTER/East News

Nie ogólnopolski, nie regionalny, lecz sektorowy – taki lockdown rozważany jest przez rząd w związku ze spodziewaną za kilka tygodni czwartą falą zachorowań. Co to oznacza i czy będzie dotyczyć tylko niezaszczepionych?

Lockdown w Polsce został bardzo mocno ograniczony, obostrzenia wciąż jednak obowiązują. Polacy muszą stosować się do ograniczenia liczby osób mogących przebywać w sklepach, korzystających z usług przedsiębiorców czy nocujących w hotelach. Najbardziej widoczny jest obowiązek zakrywania ust i nosa w przestrzeniach zamkniętych.

Przyczajony i ukryty lockdown już na jesieni może znowu pokazać swoją siłę. Narodowy Program Szczepień raczej nie spełni swojej roli i nie podda zabiegom wystarczającej liczby Polaków, żeby osiągnąć odporność zbiorową i ochronić przez koronawirusem zarówno życie i zdrowie obywateli, jak i gospodarkę. Rząd szykuje więc nowe obostrzenia. Rzecznik rządu Piotr Müller przyznał, że rozważany jest „sektorowy lockdown”.

Sektorowy lockdown rozważany przez rząd. „Wariant hybrydowy” obostrzeń na jesień

Ponowne zamrożenie gospodarki na jesień z powodu kolejnej fali zachorowań na COVID-19 przyniesie przedsiębiorcom straty w wysokości 37 mld zł – wyliczył biznes. Do tej kwoty należy doliczyć 15 mld zł, jakie państwo przeznaczy na pomoc dla objętych zakazem działania przedsiębiorstw. Środki te rząd będzie musiał pożyczyć.

Federacja Polskich Przedsiębiorców oraz Pracodawcy RP wystosowali do rządu apele o zmianę prawa tak, by umożliwić przedsiębiorcom możliwość odmowy dopuszczenia osoby niezaszczepionej do pracy oraz możliwość nieobsługiwania klientów, którzy nie poddadzą się zabiegowi. Taka strategia ograniczyłaby straty o 70 procent.

Premier Mateusz Morawiecki przyznał, że rząd przygląda się rozwiązaniom wprowadzanym przez inne kraje UE, w tym państwa stosujące obostrzenia tylko w stosunku do osób niezaszczepionych. Jeszcze w lipcu 2021 ma zapaść decyzja, które z nich zostaną zaimportowane do Polski.

Rzecznik rządu Piotr Müller rzucił nieco światła na zasady lockdownu szykowanego przez polityków na jesień 2021 roku. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” zdradził, że „może zostać wprowadzony sektorowy lockdown, polegający na wprowadzaniu w niektórych miejscach wcześniejszych obostrzeń”.

W Polsce mamy wariant hybrydowy - z jednej strony mamy limity osób w określonych miejscach, ale do tego limitu nie liczą się osoby zaszczepione. Ten wariant pozwala, by z usług korzystały te osoby, które niestety nie chcą się zaszczepić lub czasami nie mogą, oraz nagradza tych, którzy się zaszczepili.

Piotr Müller

Müller dodał, że „nie ma w tej chwili dyskusji o tym, by wprowadzać podobne rozwiązania jak we Francji i innych krajach”. Postawiono tam na obostrzenia obowiązujące tylko niezaszczepionych, którzy na przykład nie są wpuszczani do restauracji czy pociągów.

Rząd nie chce sięgać po zdecydowane środki, żeby nie zrazić do siebie wyborców. Regiony, które kojarzone są za popierające PiS, mają najniższy współczynnik wyszczepienia.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita/next.gazeta.pl