Zamknij

Sejm zmienił ustawę o bonie turystycznym, żeby obejść obostrzenia

22.01.2021 15:05
posłowie podczas obrad Sejmu
fot. Piotr Molecki/East News

Bonem turystycznym rząd chciał upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: zdobyć względy beneficjetów oraz rozruszać branżę turystyczną. Plan nie wypalił do końca przez wprowadzenie lockdownu i zakaz przyjmowania gości przez hotele – właściciele bonów nie mieli ich jak zgodnie z prawem wykorzystać.

500 plus na wakacje: taką potoczną nazwę błyskawicznie zyskały sobie bony turystyczne. Tak jak w przypadku sztandarowego programu socjalnego rządu, na otrzymanie voucherów na wyjazdy liczyć mogli tylko rodzice z dziećmi.

Część przyznanych środków została wykorzystana już w lecie 2020, podczas przedwyborczego luzowania obostrzeń. Rodziny, które nie załapały się na wakacyjny termin, zostały z bonem, którego nie mogły wykorzystać. Rząd zadbał o to, wprowadzając restrykcje na ferie i zakazując działalności hotelom.

Sejm poprawił bon turystyczny. Ważny też na wycieczki bez noclegu

Bon turystyczny zgodnie z założeniami można było wykorzystać do tej pory na dwa sposoby: zapłacić nim za nocleg w hotelu, hostelu, kwaterze, agroturystyce czy na kempingu lub zakupując „imprezę turystyczną”, w ramach której obowiązkowy był co najmniej jeden nocleg.

Wprowadzenie lockdownu uniemożliwiło więc w praktyce wykorzystanie bonu. Problem ten został w końcu dostrzeżony przez rząd, który znalazł sposób na ominięcie wprowadzonych przez siebie restrykcji.

Rodzice będą mogli teraz płacić na przykład za jednodniowe wycieczki szkolne swoich dzieci. Szkoły czy organizacje społeczne często organizują zwiedzanie miast, wyjazdy do atrakcji turystycznych (skanseny, muzea, parki wodne) lub na łono natury, których program zamyka się w jednym dniu, nie jest więc przewidziany nocleg. Możliwość regulowania bonem należności za taką imprezę powinna spowodować lepsze ich wykorzystanie.

Andrzej Gut-Mostowy, wiceminister rozwoju

Ze statystyk Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii wynika, że aktywowano około miliona bonów turystycznych, opiewających łącznie na kwotę miliarda złotych. Polacy zdążyli wykorzystać vouchery warte 250 mln zł, zanim rząd zamknął hotele.

Na odbiór czekają bony o wartości 3,5 mld zł, zainteresowanie było więc znacznie mniejsze, niż spodziewał się rząd. Opieszałość w zgłaszaniu się po świadczenie może wynikać z faktu, że vouchery można wykorzystać do marca 2022 roku. Polacy mogą więc czekać po prostu na lepsze czasy i możliwość wyjechania na prawdziwy wyjazd już po zakończeniu lockdownu i pandemii.

MRPiT zasygnalizowało, że pracuje nad przesunięciem terminu obowiązywania bonów. Nie zdradzono jednak, czy rozważane jest jego wydłużenie, czy też może skrócenie, by wymusić jak najszybsze wykorzystanie i przetransferowanie środków do gospodarki.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita